
Wyniki wyborów parlamentarnych doprowadziły do poważnych zmian w trzech brytyjskich partiach politycznych. Wyborcza porażka skłoniła Nigela Farage’a (UKIP), Nicka Clegga (Liberalni Demokraci) oraz Eda Milibanda (Partia Pracy) do zrezygnowania z dalszego przewodzenia swoim partiom.
REKLAMA
– Jestem słownym człowiekiem – powiedział Farage, który przed wyborami obiecywał, że w przypadku porażki zrezygnuje z funkcji lidera Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). Polityk nie wykluczył jednak startu w wyborach, które wyłonią nowego lidera UKIP.
Farage nie dostał się do Izby Gmin, przegrywając w okręgu South Thanet z konserwatystą Craigiem Mackinlay’em. Nieoficjalne wyniki wskazują, że UKIP zdobyła 13 procent głosów i nie więcej niż dwa miejsca w Izbie Gmin.
Z funkcji lidera Liberalnych Demokratów zrezygnował zaś Nick Clegg. Jego partia zdobyła około 8 procent głosów i zaledwie 8 miejsc w Izbie Gmin (dotychczas miała 57).
– Musze wziąć na siebie odpowiedzialność. Dlatego ogłaszam, że zrezygnuję ze stanowiska lidera Liberalnych Demokratów – oświadczył w piątek Clegg.
Podobną decyzję ogłosił także Ed Miliband, który zrezygnował z przewodzenia Partii Pracy. – Ponoszę absolutną, totalną odpowiedzialność za porażkę – powiedział Miliband.
Partia Pracy zdobyła 31 procent głosów (232 miejsca w Izbie Gmin), przegrywając z Partią Konserwatywną (37 procent głosów, 331 miejsc). To najgorszy wynik od niemalże 30 lat.
źródło: BBC
