
Północnokoreański reżim z powodzeniem przeprowadził test nowej rakiety balistycznej, która wystrzelona została z okręt podwodnego – poinformowała agencja prasowa KCNA. Próbie przyglądał się przywódca kraju Kim Dzong Un.
REKLAMA
Korea w tym roku przeprowadzała już podobne próby swoich rakiet, ale ta jest wyjątkowa, bo po raz pierwszy pocisk wystrzelono z okrętu podwodnego. Jak podaje północnokoreańska agencja informacyjna, test potwierdził, że rakieta spełnia "najnowsze standardy technologiczne i wojskowe".
Media cytują też słowa Kim Dzong Una, który miał oświadczyć, że jego reżim wszedł w posiadanie broni, która "pozwala armii na odparcie na wszelkich wodach agresji wrogich sił".
Miejsce i data dokonania testu pozostają nieznane. Wiadomo tylko, że przywódca Korei oglądał manewr z kompleksu rybołówstwa w Sinpo, mieście na wschodnim wybrzeżu kraju, gdzie zlokalizowana jest baza okrętów podwodnych.
O tym, że Korea przygotowuje się do testu nowej rakiety, świat wiedział od stycznia. To wtedy grupa ekspertów z Uniwersytetu Johna Hopkinsa opublikowała informację o tym, że zdjęcia satelitarne wskazują, iż w koreańskim okręcie podwodnym zamontowano pionowe rury, które mogą służyć do wystrzeliwania pocisków balistycznych. Według nich koreańska armia mogła przeprowadzać symulację ataku lądu z okrętu podwodnego.
Źródło: TVN 24
