Grobowa mina i ani słowa pomimo gradu pytań. Tak Bronisław Komorowski opuszczał swój wieczór wyborczy
Grobowa mina i ani słowa pomimo gradu pytań. Tak Bronisław Komorowski opuszczał swój wieczór wyborczy Fot. naTemat

Wstępne wyniki I tury wyborów prezydenckich to dla Bronisława Komorowskiego ogromny cios. Było to widać po przemówieniu, które wygłosił chwilę po 21. Ale jeszcze bardziej było to widać po minie prezydenta, kiedy błyskawicznie opuszczał wieczór wyborczy.

REKLAMA
Przegrana z Andrzejem Dudą w I turze wyborów prezydenckich i konieczność walki o Belweder w II turze to chyba jedna z największych porażek w politycznej karierze Bronisława Komorowskiego. Nikogo nie dziwi więc, że prezydent szybko opuścił wieczór wyborczy.
Przez kilkadziesiąt metrów szedłem obok Bronisława Komorowskiego i zadawałem mu kolejne pytania. Prezydent nie odpowiedział na ani jedno. Nie odezwał się ani słowem ani do dziennikarzy, ani do polityków PO, których minął idąc do wyjścia. Mina prezydenta mówiła wiele o jego nastroju.