Po co Duda homoseksualistom? Dziwny romans kandydata PiS i środowisk LGBT

Duda nie jest wymarzonym kandydatem dla homoseksualistów, ale to właśnie na niego wielu z nich oddało swój głos.
Duda nie jest wymarzonym kandydatem dla homoseksualistów, ale to właśnie na niego wielu z nich oddało swój głos. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Od lat czekają na legalizację związków partnerskich, walczą z uprzedzeniami społecznymi i domagają się równego traktowania. Przekonują, że w Polsce źle im się żyje a na zmiany nie chcą dłużej czekać. W ostatnich wyborach zagłosowali na Andrzeja Dudę. Dlaczego, skoro kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach prezydenckich w kwestii chociażby legalizacji związków partnerskich prezentuje stanowisko, delikatnie mówiąc, niezwykle „powściągliwe”?


Andrzej Duda
Wypowiedź z lipca 2012 r.

Nasz pogląd na ten temat, jeżeli chodzi o związki partnerskie, jest jednoznaczny, uważamy, że żadna regulacja legalizująca związki partnerskie i wprowadzająca je do polskiego systemu prawnego jako instytucję, nie powinna być przyjęta, bo to służy deprecjonowaniu instytucji małżeństwa, stwarzaniu takiego jakby quasi-małżeństwa, w związku z tym to służy także niszczeniu rodziny. 

– To jest kwestia przekory – mówi mi dwudziestokilkuletni Marcin, od lat pracujący w branży medialnej. – Wiesz, tak trochę na złość Komorowskiemu, że nic dla nas nie zrobił.

Przypomina mi, że środowiska LGBT od lat przecież czekają na legalizację związków partnerskich. Co zresztą zgodnym chórem wszyscy moi znajomi homoseksualiści określają mianem najważniejszego i najpilniejszego potrzebnego do zmiany. Do załatwienia tej sprawy natomiast od lat bezskutecznie zabierają się kolejne rządy.

„Będą nas wieszać na centralnych placach miast?”
O tym jak wielu gejów w ostatnich wyborach oddało swój głos na Dudę jako pierwszy na swoim blogu napisał Mikołaj Milcke, autor książek o warszawskich homoseksualistach "Gej w wielkim mieście" czy nagradzanej "Chyba strzelę focha!".

Mikołaj Milcke - oficjalny blog

"Dlaczego geje zagłosowali na Dudę?"

(...) Wczoraj w południe dostałem taki oto MMS. Karta do głosowania mojego przyjaciela. Z opisem "Nie wierzyłeś. Zrobiłem to.". Zagłosował na Dudę. Natychmiast do niego zadzwoniłem i zaczęliśmy rozmowę. Zapytałem: Oszalałeś? Odpowiedział, że nie. Spokojnie stwierdził, że to jego dobrze przemyślana decyzja. A potem długo mówił. (…) Dodam, że później zadzwoniłem do kilku moich kumpli-gejów. Okazało się, że Maciek nie był jedynym, który na Dudę zagłosował. Nie było ich też ani dwóch, ani nawet pięciu...

Jak czytamy na blogu, powodem dla którego mężczyźni podjęli taką decyzję nie jest jednak nadzieja na zmiany w kwestiach dotyczących środowisk czy to gejowskich czy lesbijskich, a chęć... odegrania się na PO. Autor w krótkim wpisie opisuje historię, w których rządy Platformy Obywatelskiej rysują się jako czasy nepotyzmu i społecznej niesprawiedliwości widocznej między innymi na rynku pracy. I wydaje się, że geje w Polsce doskonale takie zjawisko rozumieją.

Mikołaj Milcke – oficjalny blog

"Dlaczego geje zagłosowali na Dudę?"

(...) I co nam zrobią jak wygrają? Będą nas wieszać na centralnych placach miast? - zapytał. (…) nawet jeśli PiS nas powiesi, to wcześniej zobaczymy jak wywalają na zbity pysk tych, którzy nas potraktowali jak gówno. I będziemy mieć tanią, szczeniacką satysfakcję.

– Ja osobiście nie wierzę, żeby w sprawie związków partnerskich coś się w najbliższym czasie zmieniło – wyjaśnia mi dalej Marcin. – Nie ruszy tego ani Komorowski ani Duda. A kiedy człowiek ma taką świadomość, to ocenia danego kandydata kompleksowo.


I precyzuje, że Bronisław Komorowski w tej kompleksowej ocenie też wypadł blado. Przede wszystkim dlatego, że – jak mówi mój rozmówca – mnóstwo osób irytowały kolejne wpadki prezydenta a ostatnio także to, że PBK odmówił udziału w debacie przed I turą wyborów.

– To było skandaliczne – kwituje Marcin. – Coś takiego po prostu nie zdarza się w innych krajach demokratycznych. A wbrew pozorom społeczność LGBT jest bardzo wrażliwa na kwestie demokracji. Myślę, że to również mogło być powodem dla którego zagłosowano na kandydata, który nie boi się brać udziału w dyskusjach.

Wpis Milckego opisał już lifestyle'owy magazyn skierowany do gejów. Po publikacji na Facebookowym profilu pisma pojawiło się mnóstwo komentarzy, wśród których sporo potwierdzało przytoczone wyżej argumenty. Mężczyźni zwracali uwagę, że skoro nie mogą liczyć na poprawę jakości życia własnej grupy, przy wyborze kierują się tym, który z kandydatów ma największe szanse poprawić jakość życia Polaków jako ogółu obywateli.
Co do zmiany?
Tymczasem do zmiany, poza legalizacją związków partnerskich, pozostaje jeszcze kwestia nastawienia społecznego. Bo temat gejów, lesbijek czy osób transseksualnych nadal jest w Polsce tabu.

– Przestrzeń publiczna, mówię tu z perspektywy warszawskiej, jest bardzo na obecność gejów wyczulona – zdradza mi anonimowo jeden ze znajomych homoseksualistów. – Paradoksem jest np. to, że w miejscach tzw. gay–friendly, gdy para gejów okazuje sobie czułość, ktoś inny krzywo się na nich patrzy. A mowa tylko o dotknięciu dłoni czy przytuleniu.

Ta kwestia jednak w kampaniach wyborczych kandydatów w ogóle nie istniała. I z tego też powodu spora część gejów – tych, którzy żalu do PO nie mają – w trwających wyborach nie ma swojego faworyta.

– Oczekiwałem, że w XXI wieku kandydaci na urząd prezydenta zaproponują jakieś rozwiązanie, jednak kwestie istotne dla homoseksualistów zostały kompletnie przemilczane – przyznaje 26-letni Adrian. – Tymczasem to nie jest temat zastępczy i mało istotny – a głowa państwa powinna rozumieć problemy swoich rodaków i robić co tylko może aby je rozwiązywać.

Na kogo odda głos w drugiej turze? Nie ma pojęcia – żaden z kandydatów nie zasługuje na prezydencki fotel.

napisz do autorki: malgorzata.golota@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
T-mobile 0 0Zachwyciła go postać epizodyczna. Tomasz Raczek zwraca uwagę na szczegóły kultowego już filmu

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu