
Wielu wyborców Andrzeja Dudy głosuje na kandydata PiS nie dlatego, że popiera jego program, ale po to, by zrobić na złość PO i Bronisławowi Komorowskiemu. Tak dojrzałą argumentację przedstawia Wojciech Cejrowski.
REKLAMA
Podróżnik Wojciech Cejrowski nie ukrywa zachwytu z powodu słabego wyniku Magdaleny Ogórek. Przekonuje jednak, że to wszystko plan Leszka Millera, który dlatego wystawił taką kandydatkę, żeby móc obwinić ją i naród (a nie SLD) za niewielką liczbę głosów. Jednak przede wszystkim prawicowy celebryta upaja się przegraną Bronisława Komorowskiego w pierwszej turze wyborów.
Natomiast żenująca porażka... PORACHA TOTALNA Komorusssska była/jest dla władzy zaskoczeniem. Przestraszyli się trochę i dlatego wykonują nerwowe ruchy starymi pionkami: Kwaśniewski wyskoczył z flaszki, jak dżin (lub po dżinie) i woła "Wszystkie ręce na pokład!". Czytaj więcej
Cejrowski przekonuje, że Polska jest dzisiaj w rękach niekompetentnych ludzi i dlatego pożądana jest zmiana oraz że pod rządami PO lepiej na pewno nie będzie. Ocenia, że to szansa dla Polski. Przypomina afery z udziałem polityków PO. A jeśli te argumenty nie przemawiają do czytelników podróżnika, ten ma jeszcze jeden argument: "jest wielką obywatelską przyjemnością dać władzy kopniaka".
