
Kradzione dokumenty obywateli państw europejskich, Izraela i Stanów Zjednoczonych znaleziono w siedzibie terrorystów z Państwa Islamskiego w Syrii. Wśród nich znajdują się polskie paszporty.
REKLAMA
Informację podała telewizja Arabic Al Aan TV. Dziennikarka tej telewizji przejęła 34 kopie dokumentów, ale jest to tylko część tego, co było w posiadaniu terrorystów z Państwa Islamskiego. W akcji pomogli umiarkowani syryjscy rebelianci. Dzięki skradzionym dokumentom terroryści mogli swobodnie podróżować po Unii Europejskiej.
Przechwyconych zostało po dwa paszporty z Polski, Niemiec, Szwecji i Holandii. Więcej było albańskich i francuskich. Oprócz paszportów terroryści dysponowali dowodami osobistymi z Kosowa. Tylko część dokumentów albańskich i izraelskich należała do ludzi, którzy przyłączyli się do terrorystów, pozostałe zostały skradzione.
Terroryści wybierali ofiary kradzieży pod kątem podobieństwa do zdjęć z dokumentów. Dysponowali także fałszywymi paszportami z błędami ortograficznymi. Sytuacja jest niebezpieczna, nie wiadomo ilu terrorystów z kradzionymi lub fałszywymi paszportami już zdążyło z nich korzystać i podróżuje właśnie po Europie.
Terroryści związani z Państwem Islamskim mają jasno wyznaczony cel – chcą stworzyć państwo religijne na zasadach prawa koranicznego. Walczą o to skutecznie. Żadnej innej organizacji terrorystycznej w historii świata nie udawało się dotąd – mimo tak drastycznego działania – regularnie zdobywać kolejnych, licznych zwolenników na całym świecie. ISIS walczy o nich codziennie. I niestety – zwykle – radykałom się to udaje.
źródło: TVN24
