
Lewicowi działacze nie chcą dłużej patrzeć na powolny rozpad SLD. Inicjatywa Wolność i Równość pod wodzą znanych polityków i z silnym zapleczem akademickim ma być alternatywą dla skompromitowanego Sojuszu. Pomysłodawcy chcą skonsolidować szeregi lewicy i położyć kres rozdrobnieniu po tej stronie sceny politycznej.
REKLAMA
Nowe ugrupowanie na starcie będzie miało dużego plusa - projekt swoim nazwiskiem firmują znani politycy: Marek Siwiec, Ryszard Kalisz, Andrzej Rozenek, Grzegorz Napieralski i znani naukowcy akademiccy: prof. Kazimierz Kik, Magdalena Środa, Jan Hartman. To gwarancja rozpoznawalności i tego, że na starcie nie trzeba będzie stoczyć boju o rozgłos wśród wyborców i mediów.
Tyle na początku. Niestety z tego samego powodu problemy mogą zacząć się potem, gdy pierwsza euforia odpadnie i okaże się, że koniec końców nowe ugrupowanie to de facto te same, stare twarze, które znamy od lat.
Marek Siwiec pisze na blogu w naTemat wprost, że "co zrobi SLD, tego nie wiem, ale alternatywa jest prosta – albo koleżanki i koledzy włączą się w budowę czegoś nowego, albo pomaszerują w stronę ściany, aby żałośnie zakończyć piękną historię Sojuszu Lewicy Demokratyczne".
Zjednoczenie lewicy pod jednym sztandarem, nie jest jedynym celem powstającej formacji. Jan Hartman w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" przyznaje, że ambicje i plany są znacznie większe. – Zainicjowaliśmy proces konsolidowania sił lewicy, albo może nazwijmy je bardziej siłami postępu - wszystkiego, co nie jest prawicą, czyli klerykalną polską konserwą. Naszym celem jest polityczne zorganizowanie się przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi - mówił na łamach gazety.
Andrzej Rozenek, który jakiś czas temu rozstał się z Januszem Palikotem, uważa, że lewica powinna dzisiaj sobie poszukać swojego "Pawła Kukiza". Już jutro lista chętnych do przystąpienia do nowego ugrupowania może się wydłużyć. SLD rozliczy jutro na zjeździe kampanię, jeśli Leszek Miller utrzyma się w siodle lidera, wielu niezadowolonych polityków Sojuszu może spojrzeć na nowy projekt lewicowych działaczy łaskawym okiem.
