Studio nagraniowe w komórce: jak technologie zmieniają muzykę? Debata w Miasteczku Myśli

fot. Orange Polska
Wraz z postępem technologii doszło do nowego rozdania w przemyśle muzycznym. Wytwórnie zyskują dodatkowe kanały dystrybucji utworów. Artyści tymczasem cieszą się, że w erze internetu nie muszą mieć koneksji, by zdobyć uznanie wśród słuchaczy. Nic przeciwko cyfrowym formatom muzyki nie mają też konsumenci. Dzięki smartfonowi mogą odsłuchiwać ulubione kawałki w dowolnym miejscu i czasie. Rzeczywistość cyfrowa nie jest jednak sielankowa. Powszechnemu dostępowi do plików muzycznych towarzyszy też problem piractwa fonograficznego. Zdarza się też, że słuchacze narzekają na niewystarczającą jakość dźwięku w formacie mp3.


Temu, jakie korzyści i zagrożenia niesie ze sobą postęp technologiczny w branży muzycznej, była poświęcona dzisiejsza debata pt. „Nowe dźwięki, nowe trendy, nowe możliwości” organizowana wspólnie przez Orange Polska i ośrodek dialogu i analiz THINKTANK.


– Odkąd mamy smartfony, muzyka towarzyszy nam wszędzie. Słuchamy ulubionych kawałków online, gdy wybieramy się na poranny jogging, przejażdżkę rowerową bądź jesteśmy w podróży – opisuje świat muzyki cyfrowej Dariusz Boduch, dyrektor marketingu ofert multimedialnych Orange Polska. – Trend jest wyrazisty: intensywnie rośnie handel digitalowy, kurczy się natomiast sprzedaż fizyczna – dodaje Marek Włodarczyk z Independent Digital, która od trzynastu lat zajmuje się pozyskaniem oraz dystrybucją treści w formatach cyfrowych.

Na potwierdzenie tej tezy uczestnicy debaty przytaczają statystyki. – Dziś dochody ze sprzedaży digitalowej stanowią już połowę zarobków wytwórni na całym świecie – mówi Piotr Kabaj, prezes zarządu Warner Music Poland – polskiej filii jednej z największych wytwórni płytowych na świecie. Współczynnik ten różni się jednak w zależności od regionu. Podczas gdy w Skandynawii digital stanowi ponad 90 proc. wszystkich dochodów producentów, w Polsce wciąż przeważa sprzedaż fizyczna. – Wynosi ona 72 proc. ogółu przychodów – reasumuje Piotr Kabaj. Uczestnicy są jednak zgodni: wzrost sprzedaży digitalowej także nad Wisłą jest nieodwracalnym trendem.

Orange Polska postanawia wyjść naprzeciw oczekiwaniom polskich słuchaczy i uruchamia serwis muzyczny Orange Muzyka Tu i Tam, gdzie użytkownicy mają nielimitowany dostęp do ponad 20 milionów utworów 24 godziny na dobę. – Dodaliśmy do oferty także bezpłatny transfer danych. Ponadto dbamy o to, by podawać muzykę w możliwie najtańszy i wygodny sposób z zachowaniem odpowiedniej jakości dźwięku – opisuje usługę Dariusz Boduch. – Staramy się też na bieżąco informować naszych słuchaczy o nowościach na rynku muzycznym. To jest serwis, który żyje i może ciągle się zmieniać. Podobnie jak muzyka. Obecnie pracujemy nad wdrażaniem możliwości płacenia za utwory punktami lojalnościowymi – dodaje.


O tym, jak technologie cyfrowe zmieniają życie artystów, opowiedzieli z kolei członkowie legendarnej polskiej grupy hiphopowej Molesta Ewenement, która była specjalnym gościem w ramach wydarzenia. – Nowe technologie są bardzo pomocne. Każdemu muzykowi nierzadko się zdarza, że wymyśla nowy bit, jadąc samochodem na koncert. Wówczas nie musi sięgać po kartkę, by utrwalić pomysł. Wystarczy, że uruchomi odpowiednią aplikację, za pomocą której może zapisać rytm, pętlę bitową, a później stworzyć lepszą wersję zapisanego kawałku w profesjonalnym studio – wymienia raper Włodi.
Co więcej – zaznaczają artyści – rozwój technologii gwałtownie zwiększył możliwości artystów do promocji swojej twórczości. Dziś początkujący muzyk nie musi wydawać pieniędzy na wynajem profesjonalnego studia. Nagrać własne demo artysta może przecież za pomocą smartfona w warunkach domowych. – Nie musi też starać się o wejście do elitarnej grupy ludzi, którzy sprawią, że jego płyta ujrzy światło dzienne – tłumaczy Włodi. – Obecne czasy dają większe szanse ludziom, które nie mają koneksji, lecz mają talent. Dziś to wydawca szuka artysty, a nie odwrotnie – dodaje.

Rozwój muzyki w erze cyfrowej nie przebiega jednak całkowicie bezproblemowo. Mowa o piractwie medialnym i nagminnym łamaniu praw autorskich. – W tym kontekście warto wspomnieć o portalu YouTube, gdzie dziewięć na dziesięć wyświetlanych filmów to kawałki muzyczne. Obecnie z serwisu korzysta 1 mld osób na całym świecie. Tymczasem branża muzyczna ma z tego zalewie 600 mln dolarów – opowiada Piotr Kabaj. – Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdy YouTube z jednej strony promuje naszych artystów. Z drugiej zaś pozostaje dostawcą największej ilości kontentu pirackiego – dodaje.
Dlatego – zdaniem uczestników debaty – niezwykle istotne jest podniesienie edukacji i świadomości wśród społeczeństwa, jak ważne jest korzystanie z legalnych źródeł. – Jest to ogromne wyzwanie dla całej branży muzycznej. Osiągnęlibyśmy wielki sukces, gdyby udało się skłonić słuchaczy wyłącznie do legalnych serwisów, które w następstwie rozliczają się z wytwórniami i artystami z tytułu wykorzystania praw autorskich – potwierdza Marek Włodarczyk. – Dlatego kluczowe jest, by portale muzyczne – podobnie jak serwis Orange Muzyka Tu i Tam – dostarczały odbiorcom produkty o możliwie najlepszej jakości – dodaje.

Obawy odbiorców budzi też przyszłość tradycyjnego sposobu słuchania muzyki. Cyfryzacja branży fonograficznej nie oznacza jednak, że do lamusa odejdą takie nośniki, jak płyty winylowe – przekonują wykonawcy Molesta. – Mają one wciąż przewagę nad utworami w formacie mp3 ze względu na lepszą jakość dźwięku – tłumaczy raper Vienio. – Winyle bez wątpienia pozostaną ekskluzywna formą słuchania muzyki – dodaje. Podobnego zdania jest też obecny na spotkaniu słynny dziennikarz muzyczny Piotr Metz. – Mam nadzieję, że w przyszłości technologie osiągną taki poziom, że kawałek muzyczny w wersji cyfrowej będzie brzmiał w taki sam sposób, co i w studio nagraniowym – tłumaczy.
Eksperci przekonują jednak, że mimo gorszej jakości plików cyfrowych nie należy obrażać się na nowe technologie. Taka jest kolej rzeczy – przekonują raperzy z Molesty. – Dwadzieścia-trzydzieści lat temu kompakty weszły na rynek zdominowany przez winyle, później płyty CD wyparły kasety. Za kilka lat natomiast mogą pojawić się jakieś technologie kryształowe z pojemnością kilku miliardów utworów, do słuchania których nie będą potrzebne nawet słuchawki – mówi Włodi. Technologia, a wraz z nią świat muzyczny, ma wielką przyszłość przed sobą – przekonują uczestnicy spotkania.

Debata „Nowe dźwięki, nowe trendy, nowe możliwości” stała się szóstym spotkaniem, które odbyło się w ramach projektu Miasteczko Myśli – wspólnej inicjatywy Orange Polska i THINKTANK. Jest to forum wymiany poglądów na najbardziej aktualne zagadnienia ze świata gospodarki, technologii, kultury czy spraw społecznych. W debatach Miasteczka Myśli biorą udział znani eksperci i liderzy opinii, biznesmeni z pierwszych stron gazet, słynni sportowcy czy menadżerowie innowacyjnych firm.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...