
Sztab Bronisława Komorowskiego nieustannie przypomina wyborcom nowe hasło "Prezydent naszej wolności". Kolejnym elementem tego procesu jest spot, w którym narratorką jest młoda kobieta. Przyznaje, że nie wszystko jej się w Polsce podoba, ale nie chce zmian przez burzenie i destrukcję. – Będę budować, a nie burzyć. Dla ludzi. Zawsze po waszej stronie – zapewnia z kolei kandydat.
REKLAMA
Ostatni tydzień kampanii wyborczej będzie nie tylko bezpośrednim starciem w debatach, ale też walką na spoty wyborcze. Sztab Bronisława Komorowskiego postawił na dychotomię zmiany przez budowanie vs zmiany przez burzenie. W spocie opublikowanym przez portal 300polityka.pl narratorką jest młoda kobieta, zapewne studentka, która stwierdza, że choć wiele rzeczy w Polsce ją "wkurza", to nie chce zmian przez "burzenie i destrukcję".
Dużą część spoty zajmuje przypomnienie aktywności obecnego prezydenta w opozycji antykomunistycznej. Pojawiają się w nim zdjęcia z protestów, a także przemówień Komorowskiego podczas demonstracji. Narratorka zestawia urzędującego prezydenta z "plastikowymi politykami i karierowiczami", co może być przytykiem pod adresem Andrzeja Dudy, któremu politycy PO zarzucają "plastikowość".
Ostatnia część spotu to Bronisław Komorowski stojący wśród młodych ludzi, którym mówi: "Będę budować, a nie burzyć. Dla ludzi. Zawsze po waszej stronie". Spot jest skierowany głównie do młodych, choć eksperci od PR zwracają uwagę, że w tej fazie kampanii powinno się adresować przekaz do wszystkich wyborców, a nie do konkretnych grup.
