
Szerokim echem poniósł się wpis na Twitterze Janusza Wojciechowskiego, którego Andrzej Duda chce zatrudnić w swojej kancelarii. Odczytano go jako chęć zamknięcia w klatce Bronisława Komorowskiego i jego sztabowców. W niedzielę w klatkach zamknęli się młodzi działacze PO, którzy przekonują, że PiS będzie zamykał za in vitro, popieranie Unii Europejskiej czy własne zdanie.
REKLAMA
"Klatki dla każdego" to hasło akcji Młodych Demokratów, czyli młodzieżówki Platformy Obywatelskiej. Zorganizowano je w reakcji na wpis Janusza Wojciechowskiego. – Według standardów UE, dla kur zalecany jest wolny spacer (ang. free-walking hen), a nie klatka. Odwrotnie dla prezydenta Komorowskiego – napisał europoseł PiS, którego Andrzej Duda namaścił na ministra w swojej przyszłej kancelarii.
Trochę mi ich żal. Nie ma już stanowisk w spółkach skarbu państwa do rozdania, że tak walczą o stołek? pic.twitter.com/HWBTRei64G
— Samuel Pereira (@Samueljrp) maj 17, 2015
W Warszawie (naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego), w Sopocie (na pl. Przyjaciół Sopotu) i we Wrocławiu (na pl. Solnym) młodzi działacze ustawili klatki i zamknęli się w nich na kilkanaście minut. Trzymali też kartki, na których napisali za co PiS i Duda mieliby ich zamykać. Wśród powodów było in vitro, medyczna marihuana, Unia Europejska czy "za to, że nie kupuję ściemy PiS-u".
Komentatorzy krytykowali akcję młodych działaczy i oceniali, że nie pomoże ona Bronisławowi Komorowskiemu wygrać drugiej tury wyborów. Prawica z kolei przypomniała sprawy kibiców czy uczestników Marszu Niepodległości, którzy trafili do aresztów. Powstały też pierwsze memy na ten temat.
