Zachodnie agencje informują o planach nałożenia podatków na banki i supermarkety, które zgłaszał w debacie prezydenckiej Andrzej Duda.
Zachodnie agencje informują o planach nałożenia podatków na banki i supermarkety, które zgłaszał w debacie prezydenckiej Andrzej Duda. Fot. Zrzut ekranu z businessinsider.com

Polscy korespondenci zagranicznych agencji uważnie śledzili pierwszą debatę prezydencką. Z pośrednictwem agencji Reuters w świat poszedł komunikat, że Andrzej Duda chce zwiększać podatki dla banków i supermarketów. Agencja Bloomberga pisze o kosztownych propozycjach kandydata PiS, w tym o obniżaniu wieku emerytalnego.

REKLAMA
Inwestorzy na świecie śledzą przebieg kampanii prezydenckiej w Polsce, a niedzielna debata była jednym z jej najważniejszych punktów. Polski korespondent agencji Reutera na pierwszy plan wybił propozycję podniesienia podatków dla banków i dla supermarketów, zgłoszoną przez Andrzeja Dudę. Biorąc pod uwagę fakt, że większość z nich należy do zagranicznych inwestorów, informacja padła na podatny grunt.
Dziennikarz Reutersa porównuje propozycję Dudy do dodatkowych podatków wprowadzonych na Węgrzech przez Viktora Orbana. Zauważa, że choć sam prezydent ma niewielkie kompetencje w sprawie zmieniania podatków, Duda jest członkiem PiS, które niesione jego zwycięstwem w wyborach prezydenckich może wygrać jesienne wybory parlamentarne.
Wyścig o Belweder opisuje też korespondent Bloomberga, który jednoznacznie obwieszcza zwycięstwo Bronisława Komorowskiego i ocenia, że wygrana może reanimować jego kampanię. W relacji z debaty dziennikarz eksponuje wątek kosztownych obietnic Dudy i wspomina, że Komorowski zarzucił konkurentowi rysowanie Polski w ciemnych barwach. Samo starcie o prezydenturę określa jako referendum nad 8-letnimi rządami PO.

Źródło: Business Insider, Bloomberg