
Coraz więcej światowych marek uruchamia sprzedaż internetową. E-commerce rządzi się jednak swoimi prawami. Tu zacierają się wyraźne granice między producentami odzieży - a konsumentami.
Dzięki zakupom on-line oszczędzamy czas i energię, często również pieniądze. Ale dla wielu osób ważny jest też komfort i swego rodzaju intymność, ponieważ denerwują ich natarczywi sprzedawcy, hałas i tłum.
Rodzi się również trend kolekcji dostępnych tylko on-line i to moim zdaniem bardzo uatrakcyjni zakupy w sieci.
Internet mocno wpływa i zmienia branżę mody, co więcej Google zaczyna brać czynny udział w kreowaniu trendów. Zauważamy coraz większy procent marek luksusowych i niezależnych projektantów, którzy zaczynają doceniać efektywność e-commercu, budują swoje biznesy on-line oraz wykorzystują pojawiające się narzędzia komunikacji internetowej do promocji swoich kolekcji patrz. snapchat.
Artykuł powstał we współpracy z Sellektor.com