
Od kwietnia trwa nabór chętnych do udziału w drugiej już akcji Wolontariatu koleżeńskiego „Mary i Max”. Jest to po prostu projekt, mający na celu pomoc w znalezieniu przyjaciela osobom, które cierpią na autyzm i zespół Aspergera. Niby niewiele, ale dla cierpiących jest to kwestia normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.
REKLAMA
Nic na siłę
Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy, który jest dostępny na stronie projektu. Później organizatorzy dobierają wybranych uczestników i wolontariuszy w pary. Jako kryterium obierają ich miejsce zamieszkania, wiek, płeć i zainteresowania. Bo nie można nikogo łączyć na siłę. Tak jak w ciągu naszego życia wybieramy sobie przyjaciół, z którymi mamy wspólne tematy, tak Mary i Max muszą mieć o czym rozmawiać. Dzięki temu mogą wspólnie spędzać czas i robić to, co oboje lubią. Uczestnicy powinni mieć co najmniej 12 lat, a wolontariusze - 16. Projekt jest finansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy, który jest dostępny na stronie projektu. Później organizatorzy dobierają wybranych uczestników i wolontariuszy w pary. Jako kryterium obierają ich miejsce zamieszkania, wiek, płeć i zainteresowania. Bo nie można nikogo łączyć na siłę. Tak jak w ciągu naszego życia wybieramy sobie przyjaciół, z którymi mamy wspólne tematy, tak Mary i Max muszą mieć o czym rozmawiać. Dzięki temu mogą wspólnie spędzać czas i robić to, co oboje lubią. Uczestnicy powinni mieć co najmniej 12 lat, a wolontariusze - 16. Projekt jest finansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
– Wolontariuszem może zostać każdy, kto spełnia kilka warunków. Przede wszystkim taka osoba powinna mieć skończone 16 lat oraz mieszkać w Warszawie lub okolicach, ponieważ aktualna edycja będzie odbywać się na terenie Warszawy. Jeśli wolontariusz jest niepełnoletni, wymagamy zgody rodzica lub opiekuna na udział w projekcie. Poza tym, istotne jest zadeklarowanie gotowości do regularnych spotkań z osobą z autyzmem przez około 7 miesięcy. Ważne jest dla nas, aby wolontariusz był osobą odpowiedzialną i dojrzałą emocjonalnie – tłumaczy nam Karolina Gocłowska z zespołu Wolontariatu Koleżeńskiego "Mary i Max".
Duże zainteresowanie
Na początku spotkania odbywają się w domu uczestnika, a potem, po czasie oswojenia, przyjaciele spędzają razem czas tak, jak oboje lubią najbardziej. Może to być kino, sport, wspólne granie na komputerze. Chodzi o wsparcie społeczne osób, które urodziły się z niespołecznym zaburzeniem. Organizatorzy starają się zapewnić parom bilety do teatru, kina, na koncerty, a nawet dają im bony do wykorzystania w kawiarniach.
Na początku spotkania odbywają się w domu uczestnika, a potem, po czasie oswojenia, przyjaciele spędzają razem czas tak, jak oboje lubią najbardziej. Może to być kino, sport, wspólne granie na komputerze. Chodzi o wsparcie społeczne osób, które urodziły się z niespołecznym zaburzeniem. Organizatorzy starają się zapewnić parom bilety do teatru, kina, na koncerty, a nawet dają im bony do wykorzystania w kawiarniach.
– Otrzymujemy zgłoszenia od osób z autyzmem i ZA, które wypełniły formularz samodzielnie, ale również takie, w wypełnieniu których rodzice znacząco pomagali. Myślę, że głównie zależy to od wieku tych osób – dorośli zgłaszają się często sami – mówi Karolina Gocłowska.
To już druga edycja projektu. W poprzedniej udział brało 15 par, z czego aż 13 wytrwało do końca półrocznego programu. Jak podkreślają organizatorzy – niektóre przyjaźnie przetrwały, wolontariusze wciąż spotykają się z uczestnikami. Jedna z par nie przetrwała z powodu choroby uczestniczki, a druga – po prostu nie do końca dogadywała się.
Na stronie wolontariatu organizatorzy zapewniają – Ograniczeniem jest jedynie wyobraźnia (i bezpieczeństwo) biorących udział w projekcie. Zarówno wolontariusze, jak i uczestnicy i ich rodziny mogą liczyć na wsparcie podczas całego czasu trwania akcji.
Co to za zaburzenia?
Autyzm cztery razy częściej występuje u chłopców, niż dziewczynek. Ujawnia się zwykle w ciągu 3 pierwszych lat życia. Jest zaburzeniem neurologicznym. Diagnostyka polega na obserwacji zachowań nietypowych przez specjalistów. Ma podłoże w budowie mózgu.
Autyzm cztery razy częściej występuje u chłopców, niż dziewczynek. Ujawnia się zwykle w ciągu 3 pierwszych lat życia. Jest zaburzeniem neurologicznym. Diagnostyka polega na obserwacji zachowań nietypowych przez specjalistów. Ma podłoże w budowie mózgu.
Natężenie i rodzaj zachowań nie jest ściśle określony. Każda osoba może zachowywać się inaczej, w skrajnych przypadkach może być agresywna w stosunku do siebie i do innych. Osoby z zaburzeniem mają kłopoty z komunikacją z innymi ludźmi. Mają inny stosunek do świata zewnętrznego, inaczej reagują. Przywiązują się do przedmiotów, nie lubią zmian w porządku codziennych czynności.
Mało się uśmiechają, nie reagują spontanicznie, są nadwrażliwi na dotyk. Czasem występują też kłopoty z komunikacją werbalną. Niestety, ponad połowa cierpi na opóźnienie umysłowe. Jednak są osoby, które potrafią i mogą samodzielnie funkcjonować. Co więcej, może ustąpić. Ale trzeba brać pod uwagę to, że nie potrafimy dokładnie przewidzieć reakcji osoby cierpiącej na autyzm.
Zespół Aspergera uznawany jest za łagodniejszą wersją autyzmu. Są zaburzeniami rozwoju o podłożu neurologicznym. Mają podobne objawy, jednak w przypadku Zespołu Aspergera są one przytłumione. Ludzie ci, mogą cechować się ponadprzeciętnym zainteresowaniem określonymi dziedzinami nauki, często mają fotograficzną pamięć.
Taki człowiek powinien brać udział w terapii, która jest szansą na polepszenie jego życia. Musi być dobrana do indywidualnych potrzeb, a projekt Mary i Max jest właśnie takim typem terapii.
Czego mogą spodziewać się wolontariusze?
Odpowiedź daje Gocłowska. – W trakcie projektu dobrane już pary będą utrzymywały stały kontakt z indywidualnym opiekunem. Będą zdawały relację ze spotkań, a w razie każdorazowej potrzeby spotykały się na żywo i omawiały bieżące wydarzenia i trudności wynikające ze znajomości. Opiekun będzie towarzyszył wolontariuszowi i uczestnikowi podczas pierwszego spotkania. Raz na 2-3 miesiące wolontariusze będą spotykali się – wraz ze swoimi opiekunami – na warsztatach grupowych prowadzonych przez konsultantów. Będzie to także okazja do podzielenia się wrażeniami z przebiegu projektu.
Odpowiedź daje Gocłowska. – W trakcie projektu dobrane już pary będą utrzymywały stały kontakt z indywidualnym opiekunem. Będą zdawały relację ze spotkań, a w razie każdorazowej potrzeby spotykały się na żywo i omawiały bieżące wydarzenia i trudności wynikające ze znajomości. Opiekun będzie towarzyszył wolontariuszowi i uczestnikowi podczas pierwszego spotkania. Raz na 2-3 miesiące wolontariusze będą spotykali się – wraz ze swoimi opiekunami – na warsztatach grupowych prowadzonych przez konsultantów. Będzie to także okazja do podzielenia się wrażeniami z przebiegu projektu.
Każdy uczestnik musi być odpowiednio przygotowany. – Szkolenie polega na przybliżeniu wolontariuszom, czym jest autyzm i zespół Aspergera. Jak to zaburzenie wpływa na codzienne funkcjonowanie osób, które mają taką diagnozę. Psychologowie prowadzący przygotowują do nawiązywania kontaktu z taką osobą, zwracając uwagę na trudności, które mogą pojawić w takiej znajomości, również biorąc pod uwagę nietypowe zachowania. Poza tym, wzmacniają ogólne umiejętności interpersonalne wolontariuszy – wyjaśnia Gocłowska.
Po co to wszystko?
– Uczestnicy mają możliwość skorzystania z nieterapeutycznego wsparcia w obszarach, z którymi mają największą trudność, czyli w kontaktach społecznych. Nabywają wówczas umiejętności nawiązywania i podtrzymywania koleżeńskich relacji w naturalnych warunkach. Poza tym mogą wówczas poczuć się akceptowane, lubiane i pewne w kontakcie z innymi. Przede wszystkim, jest to świetna okazja, aby spędzić ciekawie czas i dobrze się bawić – podsumowuje Karolina Gocłowska.
– Uczestnicy mają możliwość skorzystania z nieterapeutycznego wsparcia w obszarach, z którymi mają największą trudność, czyli w kontaktach społecznych. Nabywają wówczas umiejętności nawiązywania i podtrzymywania koleżeńskich relacji w naturalnych warunkach. Poza tym mogą wówczas poczuć się akceptowane, lubiane i pewne w kontakcie z innymi. Przede wszystkim, jest to świetna okazja, aby spędzić ciekawie czas i dobrze się bawić – podsumowuje Karolina Gocłowska.
