
O wynik niedzielnej debaty prezydenckiej, a także prognozy przed czwartkowym starciem obu kandydatów na prezydenta pytał prowadzący "Fakty po faktach" szefa dyplomacji Grzegorza Schetynę. – Komorowski odszukał siebie sprzed lat – ocenił gość programu.
REKLAMA
W jego opinii, zdecydowanym zwycięzcą pierwszej debaty jest właśnie urzędujący prezydent, który pokazał, że "umie operować konkretem". Schetyna podkreślił, że czwartkowe starcie będzie przedsmakiem politycznego boju, jaki czeka nas jesienią przed wyborami parlamentarnymi.
– Najważniejsze jest przekonanie Polaków, że Bronisław Komorowski jest najlepszym wyborem dla Polski na najbliższe 5 lat – podkreślił szef resortu spraw zagranicznych. Wyraził nadzieję, że urzędujący prezydent będzie w czwartek tak energiczny, jaki jest od kilku dni. – Wiele osób po debacie mówiło: to jest właśnie nasz Bronek, sprzed laty, jak tworzyliśmy Platformę Obywatelską – mówił Schetyna.
Pytany o rolę Jacka Kurskiego, który będzie przygotowywał na ostatniej prostej kampanii Andrzeja Dudę, minister odpowiedział, że "renegatowi" z PiS trudno będzie wrócić do łask Jarosława Kaczyńskiego. Szef dyplomacji nie obawia się też ataków w stylu "dziadek z Wehrmachtu", które za sprawą Kurskiego pojawiły się w kampanii sprzed 10 lat. – Nic dwa razy się nie zdarza – podkreślił gość TVN24.
Odniósł się też do pytania o ciągłe "straszenie PiS-em" w kampanii ze strony sztabu Komorowskiego. – Ale to wszystko jest prawda... – skwitował Schetyna. Dodał, że zagranicą "trochę się boją", że Duda będzie prezydentem. O wiele bardziej jednak – podkreślił – poza Polską obawiają się wygranej partii Kaczyńskiego w jesiennych wyborach.
