Dzisiejszy Newsweek otwiera, jak zwykle zresztą, felieton redaktora naczelnego. Tomasz Lis pisze w nim, że polska klasa polityczna stała się tandetną antyelitą, traktowaną przez wyborców "jak pajace, które mają dostarczać taniej rozrywki.
REKLAMA
Lis napisał, że do polityki może wejść każdy, a klasa pajaców dostarcza na zamówienie widowni niskiej rozrywki, tak jak w ostatni piątek w Sejmie.
Fragment felietonu Tomasza Lisa
Nasza klasa polityczna charakteryzuje się tym, że jest w ogromnej większości pozbawiona klasy. Jak ktoś klasę ma, to albo w politycznej klasie jest na marginesie, albo z niej wylatuje. Bez odpowiedniej dawki brutalności i prostactwa, bez zdolności wypowiadania łgarstw bez zmrużenia oka, bez tupetu i arogancji w klasie poradzić sobie niemal nie sposób. CZYTAJ WIĘCEJ
Czy może być lepiej? Tomasz Lis stawia tezę, że nie może, bo od 20 lat karty w polskiej polityce rozdają ci sami ludzie, a "nikt przytomny do polityki się nie garnie". Każda nowa osoba natychmiast bowiem "podlega regułą, które niszczą cnotę, unicestwiają skrupuły i pozbawiają złudzeń".
Nie ma [Waszym zdaniem] nadziei dla polityki?