
Na Wschodzie powstaje wiele interesujących i innowacyjnych pomysłów i rozwiązań. Polska włącza się w rywalizację o ten potencjał i stara się ściągać z państw takich jak Ukraina, Białoruś czy Rumunia młodych i utalentowanych, którzy prowadząc swój biznes mogą przyczynić się do rozwoju naszej gospodarki. Polska ma szansę zostać liderem regionu w przyciąganiu wschodnich przedsiębiorców i innowatorów.
Mało osób może zdawać sobie sprawę z tego, że w Polsce działa Fundacja Startup Hub Poland (SHP), która została powołana do naukowej i technologicznej integracji regionu Środkowej i Wschodniej Europy w Polsce. W październiku zeszłego roku zarząd tej instytucji podpisał z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju umowę o współpracy i realizację programu Bridge Alfa.
Maciej Sadowski, współzałożyciel i prezes StartUp Hub Poland, w rozmowie z Tomaszem Machałą podkreślał, że wschodni kierunek ma bardzo duży potencjał. Zaznaczał jednak, że w zbiorze projektów nawet 95 proc. z nich może mieć problem z pozyskaniem kapitału, bo mają wady konstrukcyjne.
My, żeby wygrać tę wojnę mówimy im nie jesteście mózgami. Jesteście super fajnymi ludźmi, którzy zasługują na to, by skorzystać z polskich szans po prostu.
Również Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pracuje nad tym, by ściągać talenty z zagranicy. Do 2020 roku zagraniczni studenci mają stanowić 5 proc. ogółu wszystkich uczniów szkół wyższych, a uczelnie dostały na ten cel specjalne finansowanie.
To tylko jedno z licznych działań, jakie podejmuje państwowa administracja, by ściągnąć do nas młodych i utalentowanych z zagranicy. Kamil Melcer z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju zaznacza, że przy wszelkich konkursach organizowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie ma żadnych ograniczeń, co do tego, kto jest beneficjentem finansowania.
Mamy więc potencjał i przeznaczamy środki na to, by zachęcić utalentowanych młodych z innych państw by związali się z Polską. Wciąż jednak sporo jest do zrobienia na tym polu.
Prezes AIP podkreśla, że już dzisiaj mają kilkanaście startupów z Ukrainy, ale wciąż warunki do tworzenia i rozwijania innowacyjnych pomysłów, biznesów, mogłyby być lepsze.
Trzeba dostosować prawo imigracyjne, aby osoba, która tworzy tutaj startup, wchodzi do zarządu i pozyska inwestora, mogła uzyskać szybko pozwolenie na pobyt na czas prowadzenia działalności. Dzisiaj może to być tylko kilka miesięcy.
Paweł Kowal, były europoseł, specjalista od spraw polskiej polityki wschodniej zwraca uwagę na to, że działania polskiej administracji publicznej skierowane w kierunku wschodnim są ledwie symboliczne. Przynajmniej w kwestii przyciągnięcia studentów.
To jest bardzo ciekawy projekt stypendialny, ale powinniśmy przyjmować moim zdaniem kilka razy więcej studentów, jeśli chodzi o uczelnie techniczne, bo teraz jest to tylko kilkadziesiąt osób. W tej chwili otworzyły się na nich szkoły niemieckie i tą walkę z nimi możemy przegrać.
Jednak równie ważnym celem dla polskiego rządu powinno być nie tylko zdobycie przewagi w walce o zagraniczny potencjał, który mógłby rozwijać się u nas, a także zadbanie o to, by naszych młodych utalentowanych nikt z kraju nie wyciągnął. Wbrew pozorom, to są często te same działania.