Wyciek oleju do wody jest bardzo niebezpieczny dla środowiska.
Wyciek oleju do wody jest bardzo niebezpieczny dla środowiska. Agencja Gazeta/ Mieczysław Michalak

W południowej Kalifornii, niedaleko miejscowości Santa Barbara, doszło do wycieku oleju z uszkodzonego rurociągu. Awaria miała miejsce najprawdopodobniej we wtorek.

REKLAMA
Około 400 tysięcy litrów szkodliwej dla środowiska substancji wydostało się z rurociągu, z czego około 80 tys. litrów przedostało się do się do wód Oceanu Spokojnego. Plamy ropy rozciągają się na około 14 kilometrów. Zawór z rurociągu został zakręcony po trzech godzinach od awarii. Wciąż nie wiadomo, ile będzie trwało oczyszczanie wody z oleju. Pracownicy usuwają substancję z plaży, która osiadła na pisaku i kamieniach.
Gubernator Kalifornii Jerry Brown ogłosił stan wyjątkowy już we wtorek. Nawoływał również do jak najszybszej mobilizacji wszystkich jednostek pomocy, aby w jak najkrótszym czasie uporać się z olejem. Rura, z której wyciekł olej ma 24 lata i ostatnio była testowana kilka tygodni temu. Właścicielem rury jest firma Plains All American Pipeline LP. Właściciel firmy Darren Palmer powiedział, że firma pokryje koszty oczyszczania wody i plaży. Wszczęto dochodzenie, które ma pomóc ustalić przyczyny wypadku.
Teren wycieku jest zamknięty dla wszystkich ludzi, oprócz służb, które mają uporać się z wyciekiem. Na razie nie odnotowano martwych ryb i ptaków. Wydarzenie nie jest tak tragiczne w skutkach, jak wyciek ropy z na platformie wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej sprzed pięciu lat. Po tamtym wydarzeniu za zaginionych uważa się około 11 pracowników koncernu BP.
źródło: BBC News