
W największych polskich prywatyzacjach na akcje PZU zapisało się ponad 250 tys. osób. Kolejny duży giełdowy debiut państwowej spółki – Tauronu – przyciągnął 231 tys. inwestorów indywidualnych. Na obu transakcjach, inwestując niecałe 20 tys. zł i wykazując się odrobiną cierpliwości, można było zarobić prawie 4 tys. zł.
Z większych prywatyzacji w tym roku jest szansa na debiut Banku Pocztowego. Sprzedający liczy na porównywalne zainteresowanie, jak to bywało w przypadku najbardziej rozpoznawalnych ofert np. PZU, GPW, PKP Cargo czy Energi, mając nadzieję na to że w zapisach weźmie udział kilkaset tysięcy klientów.
Mimo kolejnych kryzysów i giełdowych dołków wielki inwestor giełdowy Warren Buffett trzyma się nieźle i z fortuną wycenianą na ponad 66 mld dolarów jest numerem 3 na liście najbogatszych ludzi na kuli ziemskiej. – Staram się kupować akcje firm, które są na tyle wspaniałe, że nawet idiota może nimi pokierować – mówił Buffett. Opowiadał, że inwestuje przede wszystkim w porządne, wartościowe firmy, gdzie liczy się stabilny biznes i wypłata dywidendy. A to Coca Cola, American Express, Gillette i wiele innych znanych marek. Naśladowały go w tym miliony inwestorów na całym świecie.
Ja inwestor
Kim jest Kowalski na giełdzie? To mężczyzna ( jedynie co szósty gracz na GPW to kobieta) mieszkający w dużym mieście, mający wyższe wykształcenie, który w akcje inwestuje maksymalnie 50 tys. złotych, średnio od 5 lat – wynika z ankiety Stowarzyszenia Inwestorów
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
