
Państwo Islamskie miało w ostatnich dniach powody do świętowania. Jego siły zdobyły bowiem irackie miasto Ramadi oraz bogatą w zabytki syryjską Palmirę. Sukcesy terrorystów zbiegły się z wizytą premiera Iraku w Rosji. Kreml ogłosił już, że jest gotowy wspierać walkę z Państwem Islamskim, dostarczając broń irackiemu wojsku.
REKLAMA
O tym, że do Iraku może trafić rosyjska broń, powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Szef rosyjskiego MSZ podkreślił, że Moskwa zrobi wszystko, by pomóc rządowi Iraku w walce z Państwem Islamskim.
Po spotkaniu z premierem Iraku Hajdarem al-Abadim prezydent Rosji Władimir Putin powiedział zaś, że Rosja rozszerzy współpracę wojskową z Bagdadem. Al-Abadi podkreślił natomiast, że przybył do Moskwy, choć „pewne siły” odradzały mu wizytę w Rosji.
– Bardzo cenimy relacje z Rosją. Zamierzamy rozwijać współpracę we wszystkich obszarach, w tym współpracę wojskową, techniczną, ekonomiczną oraz energetyczną – zaznaczył premier Iraku, który przyleciał do Rosji w środę.
Al-Abadi pogratulował przy okazji premierowi Dmitrijowi Miedwiediewowi z okazji 70. rocznicy pokonania sił nazistowskich i faszystowskich, do których porównał Państwo Islamskie.
źródła: Business Insider, TASS
