
Stowarzyszenie Nasz Bocian, które działa na rzecz leczenia niepłodności, nie unika kontaktów z władzą. Tylko w tym roku jego członkowie spotkali się z premier Ewą Kopacz i prezydentem Bronisławem Komorowskim. Relacje Naszego Bociana z rządem nie układają się jednak najlepiej, o czym świadczy skarga na Ministerstwo Zdrowia, jaką stowarzyszenie złożyło w sądzie.
Skarga dotyczy bezczynności resortu zdrowia, który – jak wyjaśniło stowarzyszenie – nie chce podać do wiadomości publicznej, jaką skuteczność w leczeniu metodą in vitro osiągają ośrodki uczestniczące w programie refundacyjnym.
Nasz Bocian zaznaczył, że w 2014 roku rada programu przedstawiła wprawdzie najwyższe oraz najniższe wskaźniki efektywności leczenia, ale resort zdrowia nie upublicznił danych dotyczących konkretnych ośrodków.
Nasz Bocian
W lipcu 2014 roku stowarzyszenie wystąpiło więc do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o opublikowanie konkretnych danych, ale resort odkładał termin realizacji wniosku o udzielenie informacji publicznej, wskazując na przedłużenie „procesu weryfikacji danych od realizatorów”.
Nasz Bocian twierdzi, że ostatni podany przez ministerstwo termin przypadał na 11 maja 2015 roku. Tymczasem stowarzyszenie w dalszym ciągu nie otrzymało żądanych informacji. Dlatego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wpłynęła skarga. Nasz Bocian domaga się w niej m.in. podania wskaźników efektywności, nałożenia na resort grzywny oraz zasądzenia zwrotu kosztów postępowania.
Nasz Bocian
