
Do prokuratury wpłynie doniesienie o kobietach, które w wyzywający sposób pozowały przy nagrobkach na żydowskim cmentarzu w Kaliszu. Fundacja From The Depths, która poszukuje zaniedbanych macew, uważa, że zorganizowana przy grobach sesja zdjęciowa naruszyła uczucia religijne.
REKLAMA
Przedstawiciele fundacji natrafili na fotografie, gdy w ramach Projektu Macewa szukali informacji o cmentarzu w Kaliszu. Niesmacznym odkryciem szybko podzielili się na Facebooku.
Lena Klaudel, przedstawicielka fundacji, powiedziała radiu RMF FM, że o zdjęciach powiadomiona zostanie prokuratura. Sprawę bada już prawnik fundacji. Klaudel zaznaczyła, że cmentarne sesje zdjęciowe nie są wcale rzadkością.
– Kiedy zaczęliśmy się przyglądać zjawisku, okazało się, że to jest epidemia w całej Polsce. Ludzie chodzą na cmentarze żydowskie, ewangelickie i katolickie i robią sobie bardzo wyuzdane sesje zdjęciowe – powiedziała.
Proboszcz pomalował krzyże na cmentarzu
Tymczasem Radio Ziemi Wieluńskiej poinformowało, że na katolickim cmentarzu w Osjakowie część krzyży została pomalowana pomarańczową farbą. Okazało się, że była to inicjatywa … miejscowego proboszcza. – To jest zaznaczenie miejsc, grobów, które są zaniedbane, bezimienne. I jest to informacja dla tych wszystkich, którzy o te groby nie dbają, a którzy mają o nie zadbać – powiedział ks. Marek Ptak.
Tymczasem Radio Ziemi Wieluńskiej poinformowało, że na katolickim cmentarzu w Osjakowie część krzyży została pomalowana pomarańczową farbą. Okazało się, że była to inicjatywa … miejscowego proboszcza. – To jest zaznaczenie miejsc, grobów, które są zaniedbane, bezimienne. I jest to informacja dla tych wszystkich, którzy o te groby nie dbają, a którzy mają o nie zadbać – powiedział ks. Marek Ptak.
Proboszcz wyjaśnił już sprawę na policji, do której nie wpłynęła żadna formalna skarga na działania duchownego.
