
Podczas finałowej debaty prezydenckiej w TVN jednym z pytań Bogdana Romanowskiego była kandydatura nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego. Obecny, Marek Belka, kończy kadencje w 2016 roku, a szefa banku centralnego powołuje Sejm, właśnie na wniosek prezydenta Odpowiedź ani ze strony Komorowskiego, ani ze strony Dudy nie padła.
Rekomendacja prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka pozwoliła mu rozpocząć pracę w Banku Światowym w Waszyngtonie. Krupiński nie jest jednak politycznym plecakiem. Wtedy znał biegle 4 języki, elokwentny i pracowity, a zamiast ciułać dolary zainwestował je w najdroższe w USA studia menedżerskie na Uniwersytecie Colombia w Nowym Jorku. Szybko stał korporacyjną szychą i jako zastępca dyrektora wykonawczego odpowiadał za gospodarki kilkunastu krajów naszego regionu. Zabawne, że to właśnie on poinformował ministra finansów Jacka Rostowskiego i premiera Donalda Tuska o przyznaniu przez Bank Światowy 750 mln dolarów pożyczki na rozkręcenie gospodarki podczas kryzysu finansów w 2011 roku.
Wśród potencjalnych kandydatów na prezesa NBP przewija się też nazwisko Adama Glapińskiego, byłego polityka Porozumienia Centrum, który jest członkiem Rady Polityki Pieniężnej. Ale na topie jest też ktoś, kto już w 2013 roku pisał o zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości w wyborach, repolonizacji banków i pomocy dla frankowiczów, które stało się jednym z haseł minionej kampanii? Krzysztof Rybiński, ekonomista, szef prywatnej uczelni Vistula i były wiceprezes NBP.
W 2015 roku wybory wygra PiS i wprowadzi w Polsce szereg zmian podobnych do tych, które zostały przeprowadzone na Węgrzech. W szczególności zostaną przeprowadzone zmiany prawa, które osłabią pozycję banków wobec ich klientów. UOKiK i KNF będą bardzo szczegółowo kontrolować politykę cenową banków, a osoby umoczone w kredyty we frankach szwajcarskich uzyskają istotne ulgi w ich spłacaniu, kosztem zysków banków wynoszących około 15 mld.
Od Klesyka przechodzimy od innych prezesów spółek z udziałem skarbu państwa. – Zgodnie ze zwyczajem "Teraz Ku… My" PiS zacznie przejmować władzę w największych spółkach – mówi menedżer jednej ze śląskich państwowych firm. – Do tego trzeba jednak wygranej w jesiennych wyborach parlamentarnych. Przejęcia Ministerstwa Skarbu Państwa i delegowania własnych kandydatów do rad nadzorczych spółek.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
