Na wypalenie zawodowe cierpi 3 mln Francuzów.
Na wypalenie zawodowe cierpi 3 mln Francuzów. Shutterstock.com

Francuscy posłowie chcą, żeby syndrom wypalenia zawodowego uznać za chorobę, a kosztami leczenia obciążyć pracodawcę, który nie potrafi stworzyć przyjaznych warunków pracy. Szacuje się, że we Francji 3 mln osób cierpi na dolegliwość związaną z wykonywaną profesją.

REKLAMA
Debata nad syndromem wypalenia zawodowego trwa we francuskim parlamencie nie od dzisiaj. Wcześniej Zgromadzenie Narodowe powołało już specjalną komisje, która miała zbadać i ustalić, co jest jego przyczyną i stworzyć plan walki ze zjawiskiem, które nad Loarą jest wyjątkowo powszechne.
Według niektórych parlamentarzystów, w tym Benoiat Hamona, socjalisty, wpisanie wypalenia zawodowego na listę chorób i obarczenie finansową odpowiedzialnością pracodawcy, dałoby impuls do poprawy warunków zatrudnienia i zmniejszenia skali problemu.
Wiadomo już, że nie wszyscy do pomysłu podchodzą entuzjastycznie - francuskie Ministerstwo Pracy nie chce, żeby koszt leczenia osób cierpiących na syndrom spadł na właścicieli firm. Zamiast tego, proponują, żeby syndrom był uznany za "patologię psychiczną", a za terapię płaciła ubezpieczalnia.
Francuzi pracują tygodniowo 37,5 godziny, mają prawo do przerwy w trakcie pracy i pięciotygodniowego urlopu. Mimo tego, liczba osób z przypadłością wypalenia zawodowego rośnie. Najczęściej osoby z tym syndromem skarżą się na przewlekłe zmęczenie fizyczne i psychiczne.
Źródło: Onet