Szef CBA i jego agenci prześwietlają Prokuraturę Generalną.
Szef CBA i jego agenci prześwietlają Prokuraturę Generalną. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeszukują budynek Prokuratury Generalnej. Powód? Nieprawidłowości przy przeprowadzaniu przetargów informatycznych. CBA ma podejrzenie, że przy ich rozstrzyganiu w dwóch wypadkach urzędnicy mogli obejść procedury przetargowe. Prześwietlanie instytucji, którą zarządza Andrzej Seremet potrwa najprawdopodobniej do końca sierpnia.

REKLAMA
Decyzja o kontroli Prokuratury Generalnej i sprawdzeniu zakupów informatycznych zapadła w samym CBA i jest wynikiem śledztwa pracowników Pawła Wojtunika, szefa CBA. – Decyzję o kontroli podjęliśmy sami. Poprzedziliśmy ją głęboką analizą realizacji zamówień publicznych w Prokuraturze Generalnej – mówił Jacek Dobrzyński, rzecznik Biura.
Według dziennikarzy TVN24, pierwszym przetargiem, który budzi wątpliwości jest konkurs na zakup kompleksowej obsługi Systemu Informatycznego Prokuratury Libra. Do przetargu stanęły dwie firmy: Zeto Świdnica oraz IT Culture.
Ta druga zaoferowała za usługę niższą cenę (3 mln 400 tys.), ale członkowie komisji przetargowej mieli wątpliwości, czy spółka podoła realizacji zamówienia. Ale przede wszystkim - nie spełniała wszystkich wymogów wymaganych w tego typu przetargach. Mimo tego, to właśnie ta firma wygrała przetarg w Prokuraturze Generalnej.
Drugi przetarg, przy którym mogło dochodzić do uchybień, to obecnie jeden z ważniejszych projektów Prokuratury. W tym wypadku chodzi o digitalizację zasobów i utworzenie centralnego repozytorium akt w postaci cyfrowej bazy. Przetarg wygrały dwie spółki: Centrum Informatyki "Zeto" SA z Białegostoku i warszawska ACSYS BSC sp. Zoo.
Ten projekt, oprócz ewentualnych nieprawidłowości, ma na dodatek poważny poślizg - według wstępnego planu jego realizacja miała się zakończyć w grudniu ubiegłego roku, jednak do dzisiaj zadanie nie zostało wykonane.
Wcześniej podobne kontrole CBA przeprowadzało m.in. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. W wielu wypadkach oględziny funkcjonariuszy CBA kończyły się zawiadomieniem do prokuratury.
źródło: TVN24