Przybywa ataków na Polaków w Irlandii Północnej
Przybywa ataków na Polaków w Irlandii Północnej Fot.Wojciech Surdziel / AG

W ciągu ostatniego roku północnoirlandzka policja zanotowała prawie 150 ataków wymierzonych w Polaków. Rok wcześniej podobnych zdarzeń było tylko 39. Interwencję w tej sprawie podjął już polski ambasador.

REKLAMA
Ambasador Polski w Belfaście Witold Sobków przyznał ,że "w ostatnim czasie" ataki na Polaków zdarzają się coraz częściej. – Były to ataki słowne, ale też zaczepki, rzucanie kamieniami w okna domów czy poniżanie w miejscu pracy – poinformował.
Sobków upomniał się o Polaków w rozmowach z przedstawicielami władz Irlandii Północnej. Rozmawiał m.in. z wicepremierem i ministrem sprawiedliwości. Spotkał się także z burmistrzem Belfastu oraz polskimi emigrantami, którzy padli ofiarami ataków. Jak twierdzi, w Belfaście otrzymał zapewnienia, że "władze zrobią wszystko, by zapobiec takim incydentom w przyszłości".
Statystyki są alarmujące, bo rok do roku liczba ataków na Polaków wzrosła czterokrotnie. Polski ambasador chce, by władze Irlandii Północnej podjęły skoordynowaną akcję wymierzoną w przestępczość na tle rasowym i narodowościowym. Z drugiej strony wzywa też Polonię do lepszej integracji z tamtejszą społecznością. W Irlandii Północnej mieszka około 20-30 tysięcy Polaków.
O przyczynach przemocy wymierzonych w Polaków pisała na blogu w naTemat Aleksandra Łojek, publicystka mieszkająca w Belfaście. Przekaz brytyjskich tabloidów, niechętni imigrantom politycy, mieszkania spółdzielcze czy "rządy ulicy" – to niektóre z nich.

Nieprawdą jednak jest, że Polacy w Belfaście powinni się bać – ale faktem jest, że w niektórych miejscach Belfastu bywa niebezpiecznie. Z tym że jest tam niebezpiecznie nie tylko dla naszych rodaków, czy przedstawicieli mniejszości narodowych. Również i dla lokalnych, jeśli nie dostosują się do lokalnych zasad. Co wcale nie jest takie rzadkie. Czytaj więcej

Źródło: Interia.pl