Jan Bury w konflikcie z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym
Jan Bury w konflikcie z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym Fot. Sławomir Kamiński / AG

Szef CBA Paweł Wojtunik w liście do premier Ewy Kopacz poinformował, że działania polityka PSL Jana Burego sprowadzają “realne zagrożenie na funkcjonariuszy biura”. Chodzi m.in. o to, że poseł miał ujawnić informacje pozwalające na identyfikację pracowników CBA.

REKLAMA
“W mojej ocenie, działanie Posła Jana Burego może skutkować realnym zagrożeniem bezpieczeństwa podległych mi funkcjonariuszy Delegatury CBA w Rzeszowie, ponieważ opublikowane przez niego informacje pozwalają na ich identyfikację” – pisze Wojtunik w liście, który cytuje portal tvn24.pl. Dokument trafił także na biurko marszałka Sejmu oraz do sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
Czego dotyczą zastrzeżenia? Chodzi o śledztwo, które CBA prowadzi w sprawie działaczy PSL z Podkarpacia, gdzie Bury ma bardzo silną pozycję. Padają w nim oskarżenia o kupowanie głosów wyborów w wyborach samorządowych oraz o korupcję, w którą mają być zamieszani współpracownicy prominentnego polityka PSL. Agenci CBA jakiś czas temu przeszukali nawet biura poselskie Burego oraz jego pokój w sejmowym hotelu. Znaleziono m.in. dokumenty spółki paliwowo-transportowej dwóch biznesmenów z Leżajska, którym postawiono już zarzuty m.in. o wręczanie łapówek politykom.
Bury zaprzecza, by miał cokolwiek wspólnego z bezprawnymi działaniami. Na swojej stronie opublikował anonim mówiący o działaniach rzeszowskich funkcjonariuszy CBA oraz list biznesmena, w którym była mowa o tym, jak był nakłaniany do obciążenia zeznaniami Burego. “Sypiesz Burego, to Ci pomożemy i zostaniesz łagodnie potraktowany przez prokuratora” – mieli przekonywać go agencji biura. Prokuratura jednak nie znalazła dowodów, by ta relacja była prawdziwa.
Na stronie Burego znalazły się też informacje dotyczące konkretnych pracowników biura kierowanego przez Wojtunika. Była mowa o tym, że Robert Płoszaj, dyrektor rzeszowskiej delegatury CBA, stosuje mobbing wobec podwładnych i jest związany ze światem przestępczym. Padły też imiona funkcjonariuszy operacyjnych, którzy m.in rozpracowują miejscowe PSL. Właśnie na to poskarżył się Wojtunik.
Jak na jego zarzuty z listu odpowiada Bury? Napisał w tej sprawie oświadczenie. "Kierowanie do przedstawiciela władzy wykonawczej przez szefa jakiejkolwiek służby specjalnej pisemnych pretensji i skarg na wykonywanie przez przedstawiciela władzy ustawodawczej jego podstawowych obowiązków poselskich uważam za rzecz absolutnie oburzającą i bez precedensu" – napisał.
Źródło: tvn24.pl