Prof. Leszek Balcerowicz był gościem programu "Tomasz Lis na żywo".
Prof. Leszek Balcerowicz był gościem programu "Tomasz Lis na żywo". Fot. "Tomasz Lis na żywo" / TVP2

– Życzyłbym swojemu krajowi, by tak łatwo w kampanii wyborczej nie przechodziły złe obietnice – mówił prof. Leszek Balcerowicz w poniedziałkowym programie "Tomasz Lis na żywo" na antenie TVP 2. Jak podkreślił gość Tomasza Lisa, "mniejszym złem" będzie jednak realizacja tych obietnic złożonych przez zwycięzców ostatnich wyborów, a nie porzucenie większości dotychczasowych postulatów.

REKLAMA
Prof. Leszek Balcerowicz nie pozostawił jednak wątpliwości, co do tego, jakie mogą być konsekwencje realizacji obietnic złożonych choćby przez zwycięzcę wyborów prezydenckich Andrzeja Dudę. W ocenie legendarnego ekonomisty, może stać się tak, iż Polska będzie wkrótce coraz wolniej doganiała Zachód, przez co najzdolniejsi Polacy będą z ojczyzny częściej wyjeżdżać.
Gość Tomasza Lisa ostrzegał także tych obywateli, którzy zostaną w kraju kierowanym przez nową ekipę. – Jeżeli każdemu mówi się, że coś dostanie, to oznacza, iż każdemu należy coś zabrać – wyjaśniał prof. Balcerowicz. I przypominał, że w polityce i ekonomii nie zdarzają się takie cuda, które pozwalają tylko i wyłącznie wydawać nowe środki, bez odbierania ich części obywateli. – Populiści są niemoralni – stwierdził.
"Niewolnicy bossa"
Pytany o receptę na dobrą zmianę na polskiej scenie politycznej gość programu "Tomasz Lis na żywo" przekonywał, iż od ewentualnych zmian w prawie wyborczym i utworzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu ważniejsze jest wprowadzenie kadencyjności mandatu poselskiego.
Zdaniem Leszka Balcerowicza, brak ograniczeń w liczbie sprawowanych kadencji sprawia, iż parlament zdominowany jest przez ludzi zdolnych do wszystkiego w walce o utrzymanie się przy władzy i będących "niewolnikami bossa", którzy tracą kontakt z rzeczywistością. – Oni żyją w środowisku sztucznym. To można wytrzymać tylko przez cztery, czy osiem lat – ocenił były wicepremier i minister finansów.
Ruch Petru to test
Goszcząc w "Tomasz Lis na żywo" prof. Leszek Balcerowicz potwierdził też poniedziałkowe słowa Ryszarda Petru, iż nie jest on "patronem ani mentorem" ruchu NowoczesnaPL. – Jest to budowane przez nowych, młodych ludzi. Tak powinno być. To test dla młodych ludzi – odpowiadał profesor. Zwrócił on jednak uwagę, iż będzie to test bardzo trudny, bo "zderzenie z molochami" w postaci PiS i PO wymaga od ekipy Petru dużej sprawności organizacyjnej.
Leszek Balcerowicz zwrócił jednak uwagę, że nie tylko Paweł Kukiz, ale i Ryszard Petru może liczyć na wielkie poparcie młodzieży. Profesor szansę tę dostrzega przede wszystkim w fakcie, iż aż 40 proc. młodych ludzi poparło w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego.
PO upodabniające się do PiS...
W rozmowie z Tomaszem Lisem były wicepremier i minister finansów podzielił się także swoją krótką analizą przyczyn ostatnich kłopotów Platformy Obywatelskiej. Zdaniem Leszka Balcerowicza, PO największe błędy popełnia upodabniając się do PiS pod względem gospodarczym. – Minister skarbu mógłby być równie dobrze w rządzie PiS, bo on przecież niczego nie prywatyzuje – stwierdził.