Barbara Nowacka: lewica musi pokazać zbiór wartości, a nie ulegać postulatom antysystemowym

Barbara Nowacka wierzy, że lewica znajdzie się w Sejmie nowej kadencji.
Barbara Nowacka wierzy, że lewica znajdzie się w Sejmie nowej kadencji. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Polska lewica potrzebuje energicznego działania, ale - wbrew pozorom - przed jesiennymi wyborami nie wszystko stracone - mówi w "Bez autoryzacji" Barbara Nowacka z Twojego Ruchu. – Aby przekonać wyborców, trzeba pokazać konsekwentny zbiór wartości, a nie ulegać tylko i wyłącznie postulatom antysystemowym – podkreśla.


W czym tkwi problem polskiej lewicy? Obecnie, na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, jest w głębokim dołku...

Myślę, że za długo jako lewa strona sceny politycznej zajmowaliśmy się sobą. To dobry moment, aby zakończyć wreszcie wojnę domową, choć konsolidacja polskiej lewicy niekoniecznie musi mieć miejsce. Najważniejsze jest prawdziwe działanie programowe - według zasad w myśl maksymy: "wolność-równość-braterstwo".


Jeśli się buduje lewicową alternatywę, musi być zachowana równowaga wolności do samostanowienia. Prawdziwe postulaty polskiej lewicy są związane z takimi hasłami jak m.in. praca dla młodych, godziwe emerytury, kwoty wolne od podatków, reforma służby zdrowia.


Proszę wyobrazić sobie czarny scenariusz dla SLD: partia nie wchodzi jesienią do Sejmu. Co się wtedy dzieje?

Myślę, że jednak dzisiejsze sondaże nie pokazują rzeczywistych preferencji polskiego społeczeństwa. Sądzę, że lewica będzie jednak w Sejmie reprezentowana, bo uważam, że powinno znaleźć się dla niej miejsce.

Aby przekonać wyborców, trzeba pokazać w konsekwentny zbiór wartości, a nie ulegać tylko i wyłącznie postulatom antysystemowym. Trzeba normalnie ze sobą rozmawiać, odzyskiwać zaufanie, rozmawiać o preferencjach i potrzebach Polaków. Jest wiec dla polskiej lewicy szansa.


Alternatywą dla SLD miał być Ruch Palikota...

Ugrupowanie istnieje od kilku lat, z czasem przekształcił się w Twój Ruch. Jednym z powodów rozpadu była nie do końca ukształtowana ideowość. Wiadomo przy tym, że pierwsze wejście do Sejmu przeważnie bywa trudne.

A jak Pani ocenia nowe propozycje na lewicy, takie jak Wolność i Równość profesorów Hartmana i Środy, czy chociażby Partia Razem, nazwaną "partią prekariuszy"?

Są ciekawe, ale np. inicjatywy dwojga profesorów to ruch, a nie partia. Z kolei Partia Razem to ruch młodych ludzi. Ale czy partia, która odnosi się wyłącznie do młodzieży, a nie do wszystkich wykluczonych grup Polaków, odniesie sukces?

Leszek Miller, lider nie tylko SLD, ale i człowiek nr 1 polskiej lewicy od lat, ogłosił ostatnio, że przestanie być przewodniczącym Sojuszu. Kto będzie nowym liderem ruchu lewicowego?

Jednym z problemów jest to, że często SLD utożsamiane jest z całą lewicą, podczas gdy po tej stronie sceny politycznej dzieje się wiele ciekawych rzeczy. Naturalne jest jednak, że liderzy się pojawiają i znikają, często "tworzą się" w trakcie boju.

Celowo pytałem o nowego lidera, który pociągnie całą lewicę. Znajdzie się ktoś taki?

Ważną postacią jest przecież Robert Biedroń, obecny prezydent Słupska. Mam nadzieję, że gdy tylko skończy swoją misję, zaangażuje się w politykę krajową. Jest też Janusz Palikot, ciekawie, sprawnie, wręcz wizjonersko myślący polityk. Jest Anna Grodzka.

Jeśli będzie szansa na sensowny dialog, do głosu dojdą młodzi. Wszystko się zmienia, "starzy" prędzej czy później i tak będą ustępowali.

Napisz do autora: waldemar.kowalski@natemat.pl