Dwa tytuły idą na wojnę.
Dwa tytuły idą na wojnę. Fot. dzisiejsze jedynki gazet

W ostatni poniedziałek w "Gazecie Wyborczej" ruszył cykl reporterski "Osaczeni przez tabloid". Publikacje mają pokazać, jak nieetyczne zachowania tabloidowych dziennikarzy zniszczyły życie zwykłym ludziom. Redakcja "Super Expressu" postanowiła nie pozostać dłużna. Ruszają z cyklem "Niszczeni przez Gazetę Wyborczą".

REKLAMA

"Wyborcza" wspiera cyklem reportaży wydaną właśnie książkę " Tabloid. Śmierć w tytule". Na wytykanie błędów prasie brukowej nerwowo zareagował naczelny "Super Expressu".

Ta gazeta była dla mnie podejrzana, odkąd pamiętam. Hipokryzja, zakłamanie, prymitywne geszefty, niszczenie wartości, które są mi drogie - tak właśnie charakteryzowałbym "Gazetę Wyborczą". Jest wolny rynek i rozumiem, że jednostki mniej umysłowo samodzielne mogą ją kupować. Niech kupują, chociaż osobiście uważam, że bardzo zaszkodziła Polsce na przykład ochrona, a w przypadku Michnika wręcz gloryfikacja, katów naszego narodu - nazwanie Kiszczaka "człowiekiem honoru" to hańba, której nie da się zmyć. Teraz "Wyborcza" uznała, że zamiast reformować siebie, będzie atakować w bardzo niewyszukany sposób swoich rynkowych konkurentów, tabloidy.

Sławomir Jastrzębowski

redaktor naczelny "Super Ekspressu"

Redakcja brukowca, który, wnioskując ze słów naczelnego, jest wierny wartościom i wyzbyty z zakłamania, postanowiła odpowiedzieć i zapowiedziała publikacje analogiczne do ogólnopolskiego dziennika, tyle że pod zmienionym tytułem "Zniszczeni przez Gazetę Wyborczą". Jako pierwszą opublikowano historię Tomasza Seldera, rzecznika prasowego pogotowia ratunkowego z Łodzi, który miał być zamieszany w aferę łowców skór. Mimo że prokuratura umorzyła sprawę wobec Seldera, to zła sława spowodowana m.in. materiałami w "Wyborczej", miała mu w późniejszym czasie uniemożliwić założenie własnego biznesu.

Ponadto dziennik należący do grupy ZPR Media opublikował obszerny wywiad z profesorem Ryszardem Bugajem, którego wydźwięk można określić jednym zdaniem: dlaczego "Gazeta Wyborcza" zniszczyła polską rzeczywistość medialną. Tytuł publikacji jest równie wymowny: "Wyborcza to terror i pogarda".

Jastrzębowski uważa, że działania "Gazety Wyborczej" są niczym innym, jak próbą ratowania spadającej sprzedaży dziennika.

Z kolei Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w Agorze w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl zaprzeczyła jakoby cykl reportaży miał jakikolwiek związek z próbą ratowania nakładu tego dziennika. Publikacja książki "Tabloid. Śmierć w tytule" była zaplanowana znacznie wcześniej niż pojawiły się dane sygnalizujące problemy z czytelnictwem "Gazety Wyborczej".

Inny ogólnopolski tabloid "Fakt" należący do grupy Ringier Axel Springer nie zamierza wchodzić w spór.

Medioznawcy są zgodni, że otwarta wojna dwóch tytułów prasowych nie wyjdzie na dobre żadnemu z nich. Choć koniec końców można się cieszyć z tego, że redakcje zamierzają iść na rekord w wytykaniu sobie ofiar, a nie w szukaniu następnych.

Napisz do autorki: agata.komosa@natemat.pl