
Zaraz po mistrzostwach Europy premier Donald Tusk ma dokonać zmian w rządzie i "uciec do przodu" od spadających sondaży. Reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska pisze, że szef rządu ma trzy listy: ludzi do wymiany, pewniaków, którzy zostaną, oraz pozostałych.
Pierwszy na liście byłyby Bartosz Arłukowicz. "Nie radzi sobie kompletnie" - te słowa padają nie tylko z ust posłów, ale nawet najściślejszego otoczenia premiera. Druga na liście Krystyna Szumilas - nijaka minister edukacji - irytuje najważniejszego polityka w Platformie. Jako pierwszy zderzak jest najczęściej jednak wskazywana Joanna Mucha.
Ministrowie, którzy według Agnieszki Burzyńskiej są nienaruszalni:
Nienaruszalną pozycję w tej układance mają niezmiennie: Jacek Rostowski, Radosław Sikorski, Elżbieta Bieńkowska, Marcin Korolec, który ma zadanie nazwane: CO2, Barbara Kudrycka, Tomasz Siemoniak i... Sławomir Nowak.
I wreszcie "pozostali" - mogą, ale nie muszą być odwołani.
Po pierwsze: Mikołaj Budzanowski. Główne zadanie w zasadzie już wykonał i mógłby odejść, bo oczyścił spółki Skarbu Państwa z ludzi Platformy, czyli przede wszystkim ludzi Grzegorza Schetyny. Jest jednak wygodny, bo jak mówią w Sejmie, wykonuje wszelkie polecenia z Alei Ujazdowskich. Po drugie: Jacek Cichocki. Jego ekipa zbiera dobre recenzje w otoczeniu premiera, ale wszystko zależy od tego, co w dziedzinie bezpieczeństwa wydarzy się podczas Euro.
A [Waszym zdaniem] kto jest do wymiany pierwszy. No i czy rytualna wymiana ministrów wpłynie na notowania Donalda Tuska? Czy dymisje poprawią wyniki Platformy, która zrównała się już z PiS w sondażach?