Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Wyborcza porażka wyraźnie podcięła skrzydła Bronisławowi Komorowskiemu. Tabloidy twierdzą wręcz, że ustępujący prezydent „jest w kompletnej rozsypce”. W piątek Komorowski powrócił jednak na pierwszy plan i zapowiedział, że na początku przyszłego tygodnia spotka się z premier Kopacz oraz wicepremierem Piechocińskim.

REKLAMA
Poniedziałkowe spotkanie z liderami partii koalicyjnych dotyczyć będzie kryzysu związanego z aferą taśmową.
– Zaprosiłem na poniedziałek panią premier Ewę Kopacz. Zaprosiłem także wicepremiera Janusza Piechocińskiego, aby dowiedzieć się, czy koalicja jest stabilna i czy może dźwigać skutecznie ciężar odpowiedzialności za zmieniany rząd – oznajmił prezydent.
W krótkim oświadczeniu Komorowski przypomniał, że będzie głową państwa do 6 sierpnia. Do tego czasu zamierza korzystać ze swoich uprawnień.
W ramach wypełniania prezydenckich obowiązków Komorowski wyznaczy datę jesiennych wyborów parlamentarnych. Będzie to data październikowa. Wyznaczenie terminu wyborów ma pomóc w stabilizowaniu sytuacji politycznej.
– Rolą prezydenta nie jest występowanie jako cząstki koalicji rządzącej, ani, tym bardziej, opozycji. Prezydent ma stabilizować sytuację w kraju. Do 6 sierpnia mam zamiar w tej roli występować – zapowiedział Komorowski.