Prezydent Słupska Robert Biedroń chce, by miastu pomógł finansowo rząd Ewy Kopacz
Prezydent Słupska Robert Biedroń chce, by miastu pomógł finansowo rząd Ewy Kopacz Fot . Wojciech Nekanda Trepka / Agencja Gazeta

Miasto Słupsk przegrało w Sądzie Arbitrażowym w Warszawie z byłym wykonawcą aquaparku firmą Termochem i musi jej zapłacić 20 mln złotych. Ratusz nie może odwołać się od wyroku. Prezydent Robert Biedroń zwołał sztab kryzysowy i poprosił o pomoc finansową premier Ewę Kopacz. Zapłacenie tak dużej kwoty może pogrążyć Słupsk, który jest zadłużony na 260 mln złotych.

REKLAMA
Biedroń rozmawiał już z marszałkiem województwa pomorskiego i wojewodą pomorskim. Obydwaj zadeklarowali, że pomogą Słupskowi. Prezydent miasta czeka jeszcze na odpowiedź premier Kopacz. – Sami sobie w tej sytuacji nie poradzimy i dlatego potrzebujemy wsparcia – wyjaśnił Biedroń, którego cytuje Radio Gdańsk.
Były poseł zamierza również ponownie spotkać się z prezesem firmy Termochem, by porozmawiać o możliwości wypłacenia zasądzonej kwoty w ratach. Na wykonanie przelewu miasto ma 30 dni. W związku z decyzją sądu Biedroń ograniczy część zaplanowanych inwestycji.
Prezydent Słupska zwróci się jednocześnie do prokuratury. Według niego śledczy powinni przyjrzeć się działaniom poprzednich władz miasta, które w 2013 roku zerwały umowę, jaką podpisały z Termochemem, powołując się na opóźnienia w budowie aquaparku.
– Dziś to nie ja i moja ekipa powinniśmy tu stać, ale poprzednia władza. My robiliśmy wszystko, aby tę sprawę jakoś uratować. To pan Maciej Kobyliński (były prezydent Słupska – przyp.red.) i jego ludzie powinni mieć odwagę stanąć tu dziś i powiedzieć choćby "przepraszam" – oświadczył Biedroń.
Budowany m.in. przez Termochem aquapark, który miał zostać otwarty w 2012 roku, do tej pory nie został ukończony. Po zerwaniu umowy z firmą miasto naliczyło jej ponad 31 mln zł kary umownej, z czego ściągnęło 6,4 mln.
Pozostałej kwoty – 24,6 mln zł – Słupsk dochodził przed Sądem Arbitrażowym w Warszawie, do którego wpłynął także pozew Termochemu. Firma domagała się w nim 24,6 mln zł za dodatkowe roboty.
Sąd przyznał miastu 1,2 mln zł, a Termochemowi 21 mln zł. Ratusz musi więc zapłacić firmie prawie 20 mln zł.

źródło: Radio Gdańsk, TVN24