
Do zaskakująco zuchwałego ataku doszło w sobotę w amerykańskim Dallas. Tuż przed tamtejszą kwaterą policji doszło do strzelaniny, w której napastnicy użyli broni automatycznej, a ogień otworzyli ze specjalnego wozu opancerzonego. Pod jednym radiowozem i w okolicy policyjnego budynku odnaleziono też ładunki wybuchowe.
REKLAMA
Jak informuje teksańska policja, sytuację udało się jednak opanować w taki sposób, by nikt nie został zabity ani ranny. To jednak na razie jedyne pewne informacje na temat sobotniego ataku. Amerykańskie służby starają się w chwili obecnej ustalić, kto był autorem i zleceniodawcą zamachu na siedzibę policji w Dallas. W całym mieście wprowadzono też specjalne środki ostrożności.
Pojawiają się informacje, że zamach na policję miał być motywowany zemstą Teksańczyka, któremu niedawno odebrano prawo do opieki nad dzieckiem. Tak powody udziału w ataku miał tłumaczyć mężczyzna, którego zatrzymano na przedmieściach Dallas w aucie wypełnionym ładunkami wybuchowymi. Obecne trwają z nim negocjacje. Jednocześnie amerykańskie media wskazują, iż to prawdopodobnie tylko jeden z napastników.
Źródło: HuffingtonPost.com
