Profesor Jadwiga Staniszkis nie szczędzi ostrych słów Platformie i prezydentowi elektowi.
Profesor Jadwiga Staniszkis nie szczędzi ostrych słów Platformie i prezydentowi elektowi. Agencja Gazeta/ Wojciech Olkuśnik

Profesor Jadwiga Staniszkis wypowiedziała się na temat obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Andrzeja Dudę nazwała maminsynkiem, stwierdziła, że Ewa Kopacz się ośmiesza, a premierem powinien zostać Jarosław Kaczyński.

REKLAMA
Profesor Staniszkis potwierdziła, że nie wypiera się tego, że kiedyś powiedziała, że prezydent elekt Andrzej Duda to maminsynek. - Silni ludzie nie boją się krytyki i nie boją się ostrych słów - wyjaśniła. Te wybory to była zła strategia, bo Beata Szydło pełniła rolę dyspozytora a on wygrał, tym bardziej że w połowie zmieniono koncepcję przygotowania się do debat. To według mnie było niedobre - oceniła Staniszkis.
Platforma Obywatelska na własne życzenie traci poparcie, dlatego w razie wygranej Prawa i Sprawiedliwości w jesiennych wyborach premierem nie powinien zostać ktoś, kto nie będzie oczywistym liderem – To Jarosław Kaczyński powinien być premierem, jeśli w jesiennych wyborach wygra PiS. Eksperyment Marcinkiewicza się nie udał, bo szedł wysoko a potem upadł. Nieformalne przesuwanie władzy jest niedobre – oceniła.
Profesor Staniszkis twierdzi, że tak długa przerwa między wyborami spowoduje obniżenie zainteresowania wyborców partiami, które dopiero powstały, albo mają powstać. – Ja byłam zwolenniczką, żeby jesienne wybory odbyły się wcześniej, po 52 dniach od wyboru prezydenta. Rada dla Kukiza, żeby nie istniał za długo, bo straci poparcie – oceniła Jadwiga Staniszkis.
Kto stoi za aferą taśmową? - To jest bardzo głęboki konflikt w służbach. Sienkiewicz zaczął od dymisji. Tusk jest za tę sytuację odpowiedzialny, a Kopacz się ośmiesza dymisjonując dopiero teraz – posumowała w odpowiedzi profesor Jadwiga Staniszkis.
Socjolog już przed wyborami prezydenckimi krytykowała kandydaturę Andrzeja Dudy. Jak mówiła, to "maminsynek" bez charyzmy i "ma rodzaj miękkości, a polska polityka jest dżunglą". Porównała go też jednak do Lecha Kaczyńskiego. – Trudno powiedzieć, czy Lech Kaczyński miał charyzmę. Andrzej Duda jest podobny do Lecha Kaczyńskiego. Kaczyński był człowiekiem wielu kompromisów, ale i wielkich zasług – mówiła.
Źródło: Fakty po Faktach