Graffiti na bulwarowym chodniku pojawia się co kilka metrów.
Graffiti na bulwarowym chodniku pojawia się co kilka metrów. Fot. wykop.pl

Tym razem przedsiębiorcy zapragnęli zareklamować się na odnowionych Bulwarach Wiślanych. Tam na chodniku namalowano graffiti promujące serwis produktów Apple. Warszawiacy są oburzeni a firma, której przypisuje się zlecenie graffiti wszystkiego się wypiera.

REKLAMA
Na chodnikowych malowidłach widnieje nazwa MacMajster. Podany też jest numer telefonu do firmy. Internauci, którzy zauważyli graffiti wysłali do przedsiębiorców pytanie dlaczego niszczą przestrzeń publiczną? Firma jednak wszystkiego się wyparła i zrzuciła winę na spółkę MacWorks, z którą niegdyś współpracowała. Ta nie okazała się wcale lepsza i na apele internautów odpowiedziała: – To nie my, to MacMajster.
– Nie wiadomo komu wierzyć, gdyż obydwie firmy wyglądają mało wiarygodnie w tej sytuacji. Co więcej, to nie pierwszy taki marketingowy wybryk z ich strony – jakiś czas temu bombardowali przystanki, autobusy i wszystkie witryny sklepowe na Gocławiu swoimi wlepkami, które rwały się na drobne kawałki przy próbie zdarcia – pisze w mailu do naTemat jeden z warszawiaków.
Z podobną „niespodzianką” spotkali się niedawno także mieszkańcy stołecznego Muranowa, o czym pisaliśmy w naTemat. Tam kilka budynków oszpecono graffiti, reklamującym lokalny sklep – Skateshop AK47.
logo
Fot. wykop.pl
Firma również nie chciała komentować sprawy.