
Pielgrzymki współpracowników, dziesiątki maili i ASAPów, przerwy na kolejną dawkę kofeiny i biurowe ploteczki. Otacza nas całe mnóstwo bodźców, które skutecznie odciągają uwagę od pracy. Na dodatek przyjaciele zagadują na Facebooku, a za oknem przyświeca już letnie słońce. Efekt? Trudno nam się skoncentrować i skupić na priorytetach. Zwłaszcza, jeśli nałoży się jeszcze stres i zmęczenie, spowodowane liczbą przepracowanych nadgodzin. Większość Polaków miewa z tym kłopot.
Długo, ale bez efektów. Marnujemy czas w pracy?
Zorganizuj się, albo odejdź
Kłopoty ze skupieniem uwagi miewa co czwarty pracownik w wieku 18-35 lat. Zdecydowana większość winy upatruje się właśnie w zmęczeniu i przepracowaniu.
Koniec ery pracoholików?
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić?
Artykuł powstał przy współpracy z marką Tiger.
Koncentracja i skupienie na zadaniach nabiera znaczenia za każdym razem, kiedy siadamy do biurka i zabieramy się do pracy. Chcemy się na czymś skupić, ale głowa akurat odmawia posłuszeństwa. Wtedy wydajność i efektywność pracy spada, nie wykonujemy swoich zadań na czas, zostajemy po godzinach i – w konsekwencji – pracodawca może uznać to za niezorganizowanie. Poza tym, wkrada się zaburzenie work-life balance i dodatkowy stres, który tylko utrudnia pracę. Problemy z koncentracją wynikają często z zewnętrznych uwarunkowań, trzeba więc rozejrzeć się dookoła i zastanowić, co odwraca naszą uwagę? Komunikatory, media społecznościowe, maile, gadatliwi współpracownicy, źle ustawione biurko? Dobrym pomysłem jest włożenie na uszy słuchawek i odseparowanie się od bodźców zewnętrznych oraz wyłączenie komunikatorów i powiadomień. Na co dzień warto prowadzić higieniczny tryb życia, regularnie uprawiać sport, pić dużo wody albo wspomagać się funkcjonalnymi napojami energetyzującymi, bo odwodniony organizm funkcjonuje dużo gorzej. I na koniec: zadbajmy, żeby skupiać się tylko na jednej rzeczy, nie rozpraszać swojej uwagi. Multitasking to mit, niewielu pracowników umie tak sprawnie funkcjonować.