Z telefonu komórkowego korzysta już prawie każdy, czas na wprowadzenie niezbędnych ułatwień.
Z telefonu komórkowego korzysta już prawie każdy, czas na wprowadzenie niezbędnych ułatwień. shutterstock

Ludzie wpatrzeni w czarne ekrany są ponoć irytujący. Czas coś zmienić, bo na każdego człowieka przypada więcej niż jeden telefon komórkowy. Nałogowi użytkownicy są tak zapatrzeni w wyświetlacze, że idąc ulicą zderzają się ze sobą i dziennie w naprawie ląduje ponad 30 tysięcy aparatów. Oto lista pomysłów, co powinniśmy zrobić, by żyło nam się wygodniej.

REKLAMA
1. Ścieżka smartfonowa
Jeden z belgijskich sklepów sprzedających smartfony wyszedł z inicjatywą tworzenia specjalnych ścieżek, po których mają chodzić ludzie, którzy nie mogą przestać czatować ze znajomymi. Mieszkańcy Antwerpii podzieleni są na tych, którym pomysł się podoba i na tych,którzy twierdzą, że ścieżka jest po prostu reklamą sklepu. Ale to nie jest oryginalny koncept. Po ścieżkach dla czatujących mogą już chodzić mieszkańcy Waszyngtonu i w chińskiego miasta Chongqing.
logo
Ścieżka dla osób czatujących w Antwerpii. Twitter/ Bored Panda

2. Suszarka wyciszarka
Denerwują nas ludzie, którzy głośno rozmawiają przez telefon w miejscach publicznych. Jednak podróż komunikacją miejską jest często jedyną okazją na wykonanie telefonu do rodziców albo do znajomych. Może trzeba wprowadzić specjalne kabiny wyciszające w autobusach? Coś na kształt wielkich suszarek do trwałej ondulacji z salonów fryzjerskich. Podwieszone pod sufitem, niewielkie. Ale kiedy przyjdzie pora na rozmowę telefoniczną będzie można przeciągnąć kabinę nad głowę i rozmawiać do woli!
logo
Urządzenie na kształt suszarki mogłoby rozwiązać problem głośnych rozmów w komunikacji miejskiej. shutterstock
3. Rzutnik na twarz

Przeglądanie internetu podczas rozmowy z z drugim człowiekiem. Ale czasem od rozmowy o pogodzie, ważniejsze i ciekawsze sprawy są właśnie na telefonie. Rozwiązanie tego problemu nie musi być trudne. Wystarczy skonstruować rzutnik, który będzie wyświetlał ekran na twarzy naszego rozmówcy. Malutka soczewka projektora może być przyczepiona do okularów, udawać kolczyk, albo po prostu pieprzyk. Nieświadomy rozmówca będzie bardzo zadowolony, bo treści przewijane były by ruchem głowy. Na przykład poprzez przytakiwanie. A funkcje myszki pełniłyby mrugnięcia powiek albo wyraz klucz, na przykład „oczywiście”.
logo
Projektor wyświetlający zawartość smartfona na twarz rozmówcy? Czemu nie! shutterstock
4. Selfie plaster
Kochasz selfie? Uwaga kijki do takich zdjęć w niektórych krajach są zabronione. Poza tym nie należą do zbyt poręcznych i plastyczne. Potrzebujemy czegoś giętkiego i dyskretnego. Inspiracją są kolorowe plastry sportowców. Selfie plaster mógłby podtrzymywać nasz telefon dokładnie w takiej pozycji, w jakiej potrzebujemy. Przyklejany do ramienia. W praktyce to miałby wyglądać tak: chcemy zrobić sobie zdjęcie, szybciutko odklejamy plaster od ramienia, przyklejamy do niego telefon, który świetnie się trzyma. Im mocniej ściskamy plater tym bardziej jest sztywny, zdjęcie powstaje na skutek wypowiedzenia zaklęcia „ser”.
logo
Selfie stick jest nieporęczny i nieelastyczny. shutterstock
5. Alko Ban

A gdyby tak nasz smartfon był naprawdę smart i wyczuwał kiedy jesteśmy pod znaczącym wpływem alkoholu? Wtedy zniknąłby problem kompromitujących zdjęć opublikowanych w sieci. Nigdy więcej tłumaczenia się, nigdy więcej wstydu! Wystarczyłaby aplikacja, która dokładnie analizowałaby czynniki takie jak godzina, dzień tygodnia, poprzednie zdjęcia, statusy na Facebooku, ostrość zdjęć i naszą mimikę. Kiedy apka zrozumiałaby, że rano będziemy płonęli ze wstydu, zaraz po wykonaniu zdjęcia usunie je z dysku. Prosta rzecz, ale bardzo przydatna.
logo
Nigdy więcej kompromitujących zdjęć! shutterstock
6. Perpetuum mobile
Telefon jako perpetuum mobile i smartfon zamiast dopingu? Oczywiście! Dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym. Wyobraźmy sobie sytuację, w której rozładowuje się nam telefon, a nie mamy ładowarki. Bardzo go potrzebujemy, bo właśnie idziemy biegać, a przecież musimy potem wrzucić naszą trasę na Facebooka. A gdybyśmy mieli małe dynamo, które ładuje nam telefon podczas joggingu albo jazdy rowerowej, a jak już opadniemy z sił, to zgromadzona w sprzęcie energia naładuje nas i dzięki temu będzie można przebiec jeszcze więcej? To musi kiedyś powstać!
logo
Bieganie i ładowanie telefonu to świetny pomysł. shutterstock

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl