Nowy minister zdrowia Marian Zembala już znalazł się w ogniu krytyki
Nowy minister zdrowia Marian Zembala już znalazł się w ogniu krytyki Fot. Sławomir Kamiński / AG

Portal braci Karnowskich opublikował fragment rozmowy nowego ministra zdrowia Mariana Zembali z matką ciężko chorego 10-latka, która domaga się od NFZ miliona dolarów na leczenie dziecka. Prawicowi dziennikarze za skandal uznają fakt, że minister powiedział, iż nie ma możliwości operacji na koszt państwa i zasugerował leczenie w Stanach Zjednoczonych.

REKLAMA

Zembala to pierwszy z nowych ministrów w rządzie Ewy Kopacz, który znalazł się na celowniku prawicowych komentatorów, szczególnie tych ze środowiska "Gazety Polskiej Codziennie" i tygodnika "wSieci". Do sieci właśnie trafiła "taśma Zembali" – zapis rozmów lekarza z rodziną 10-letniego Pawła Janysza, który cierpi na tetralogię Fallota z artezją zastawki tętnicy płucnej z ubytkiem między komorami, co oznacza brak prawidłowego połączenia między płucami a sercem.

Matka dziecka w rozmowie z Zembalą nalegała, by operacja, która kosztuje około milion dolarów, została sfinansowana przez państwo. Dyrektor w zabrzańskim Śląskim Centrum Chorób Serca przekonywał, że nie jest to możliwe. – Jakie jest rozwiązanie? Tak jak zrobiłem z tą panią… Jak ona się nazywa… lekarką. Ona pojechała do Ameryki, zameldowała się z dzieckiem, ubezpieczenie wzięła. I zoperowali! Milion dolarów to coś, co nie wytrzyma tu dłużej…. – mówił.

Na uwagę matki, że był już przypadek podobnej operacji na koszt państwa, Zembala odpowiedział:

Jestem lekarzem, jestem od 5 lat konsultantem i w tej sprawie mogę pani pokazać, że sytuacja wydania miliona złotych, w sytuacji, gdy bardzo dobry ośrodek się zgadza, to jest… Nie wolno! Są dwie drogi. Rodzic może powiedzieć: „Nie, ja nie mam zaufania”, to jadę… Ja się trochę dziwię. Dowiedziałem się, że bardzo porządny człowiek . Ja go znam – korespondowaliśmy razem Myślałem, że oni zejdą z ceny – ni cholery. (…) Pojechać na pół roku z dzieckiem, to jest możliwe. Pani doktor z tym dzieckiem tak zrobiła. Zoperować z ubezpieczenia. (…) To kwestia pewnej oszczędności dobrze rozumianej, to nie prokurator. Tu nie ma co prokuratorem straszyć. Niech pan sobie pomyśli – milion złotych i fru!

Marian Zembala

Lekarz podsunął też matce pomysł przeprowadzenia zbiórki na leczenie dziecka. "Jeśli każdy w Polsce da pięć złotych..." – zastanawiał się. Jeszcze raz podkreślił, że państwa na to nie stać. – Od 15 września mamy mniej o 7 mln zł, to – rany Boskie – nie można tych pieniędzy, których jest tyle - fru, na prawo i lewo! – zaznaczył.

Czy treść zarejestrowanej rozmowy rzeczywiście jest tak skandaliczna? Portale Niezalezna.pl i wPolityce.pl nie mają wątpliwości. "Drugi Religa to nie jest" – podsumowano.

Źródło: wPolityce.pl