Donald Tusk zwołał specjalny unijny szczyt ws. Grecji. Wcześniej rozmawiał o jej problemach m.in. z Mario Draghim, szefem EBC.
Donald Tusk zwołał specjalny unijny szczyt ws. Grecji. Wcześniej rozmawiał o jej problemach m.in. z Mario Draghim, szefem EBC. Fot. Rada Europejska

Kłopoty finansowe Grecji powracają jak bumerang. Do 30 czerwca wadze w Atenach powinny porozumieć się z wierzycielami, a czwartkowe negocjacje z m.in. Europejskim Bankiem Centralnym i przedstawicielem państw strefy euro skończyły się fiaskiem. Dlatego szef Rady Europejskiej Donald Tusk zdecydował się zwołać na poniedziałek specjalny szczyt unijnych przywódców.

REKLAMA
Grecja wiecznie tańczy na krawędzi bankructwa, temat wraca do mediów co kolka-kilkanaście miesięcy. Teraz rząd musi porozumieć się z wierzycielami z Międzynarodowego Funduszu Walutowego do 30 czerwca (musi spłacić kolejną ratę, w wysokości 1,6 mld euro), a latem po 6 mld euro zgłosi się Europejski Bank Centralny.
W czwartek próbowano porozumieć się w tej sprawie w Brukseli. W rozmowach brali udział m.in. przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego oraz ministrowie finansów państw strefy euro. Ale jak poinformował Jeroen Dijsselbloem, szef eurogrupy, postęp rozmów był zbyt wolny.
Dlatego teraz czas na potężniejszą broń: spotkanie premierów i prezydentów państw Unii Europejskiej. Zwołał je na poniedziałek szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Grecy nie chcą zgodzić się na plan oszczędnościowy, bo ich zdaniem wpędzi on ich kraj w spiralę zadłużenia.