
PKP Intercity od początku roku odnotowuje stały wzrost liczby pasażerów. W samym tylko maju w skali całego kraju, było ich o 25% więcej niż przed rokiem. - To oznacza, że od stycznia przewieźliśmy 1,2 mln osób więcej w stosunku do analogicznego okresu 2014 r – mówi prezes spółki Jacek Leonkiewicz. - Nazywamy to efektem Pendolino. Teraz kolej na efekt PesaDART – zapowiada. Na torze doświadczalnym w Żmigrodzie spółka zaprezentowała właśnie pierwszy z dwudziestu takich pojazdów, zamówionych w fabryce Pesy w Bydgoszczy. Pociągi na polskie tory wyruszą już w grudniu tego roku.
REKLAMA
Testowy tor
Jest zaledwie osiem takich ośrodków na całym świecie. Jeden z nich, tor doświadczalny Instytutu Kolejnictwa, znajduje się w Żmigrodzie pod Wrocławiem. Kolejarze na brak pracy tu nie narzekają. - Ostatnio na naszym torze zrobiło się tłoczno – mówi szef Instytutu Andrzej Żurkowski. - Jest prawdziwy wysyp nowych pociągów. Wszystko to za sprawą inwestycji PKP Intercity. Cieszymy się, bo to sprawiło, że w widoczny sposób poprawiły się warunki podróżowania w Polsce - dodaje Andrzej Żurkowski.
Jest zaledwie osiem takich ośrodków na całym świecie. Jeden z nich, tor doświadczalny Instytutu Kolejnictwa, znajduje się w Żmigrodzie pod Wrocławiem. Kolejarze na brak pracy tu nie narzekają. - Ostatnio na naszym torze zrobiło się tłoczno – mówi szef Instytutu Andrzej Żurkowski. - Jest prawdziwy wysyp nowych pociągów. Wszystko to za sprawą inwestycji PKP Intercity. Cieszymy się, bo to sprawiło, że w widoczny sposób poprawiły się warunki podróżowania w Polsce - dodaje Andrzej Żurkowski.
Na torze doświadczalnym w Żmigrodzie testowano już Pendolino i Flirty. Teraz przyszedł czas na kolejny nabytek Intercity - składy PesaDART produkowane przez bydgoską Pesę. W czasie pierwszych testów nowego pociągu sprawdzano m.in. przyśpieszanie, hamowanie oraz to, jak pojazd zachowuje się na łukach.
Nowoczesność i wygoda
PesaDART to elektryczny zespół trakcyjny. Pociąg nie ma osobnych wagonów i składa się z połączonych ze sobą członów. Za jednym razem może przewieźć 352 pasażerów, w tym 60-ciu w pierwszej klasie. Pojazd ma wydłużony dziób, co ułatwia mu wejście w strumień powietrza. Podczas testów rozpędził się do 160 km na godzinę – największej możliwej prędkości, z jaką będzie jeździł po polskich torach.
PesaDART to elektryczny zespół trakcyjny. Pociąg nie ma osobnych wagonów i składa się z połączonych ze sobą członów. Za jednym razem może przewieźć 352 pasażerów, w tym 60-ciu w pierwszej klasie. Pojazd ma wydłużony dziób, co ułatwia mu wejście w strumień powietrza. Podczas testów rozpędził się do 160 km na godzinę – największej możliwej prędkości, z jaką będzie jeździł po polskich torach.
Wnętrze pojazdu jest przestronne i jasne. Podłoga znajduje się na jednej wysokości - ma to maksymalnie ułatwić pasażerom poruszanie się po składzie podczas jazdy. Do tego nowoczesne fotele, klimatyzacja, gniazdka elektryczne, urządzenia wzmacniające sygnał Wi-Fi, oświetlenie LED i diodowe oraz wyciszone wnętrze. Jest też system elektronicznych tablic zewnętrznych i wewnętrznych, które informują pasażerów o przebiegu trasy. Nowe składy zaoferują im pełen komfort.
To jednak nie wszystkie udogodnienia. PKP Intercity zamówiło również szereg usprawnień dla osób o ograniczonej mobilności ruchowej . Wysuwane stopnie zasłonią szczelinę pomiędzy pojazdem a peronem, ułatwiając wsiadanie do pociągu. Wnętrze jest całkowicie przystosowane do potrzeb pasażerów poruszających się na wózkach. Pomyślano także o rodzicach podróżujących z dziećmi: w pociągu znajdziemy m.in. przewijaki dla niemowląt. Jest też wydzielona strefa barowa, a zamówiony posiłek kelnerzy dostarczą pasażerowi również bezpośrednio na jego miejsce siedzące.
Komfort w atrakcyjnej cenie
Już chwytasz się za portfel? Niepotrzebnie. Składy od polskiego producenta będą objęte taryfą ekonomiczną, a więc zagwarantują wysoką jakość podróży w bardzo przystępnej cenie. - Zależało nam, aby znalazły się tam rozwiązania najwyższej klasy, odpowiadające europejskim standardom – precyzuje Jacek Leonkiewicz. Bilety będą dostępne w atrakcyjnych cenach – w ramach taryfy ekonomicznej. Pociągi PesaDART będą jeździć do wielu mniejszych miast, gdzie dotychczasowe połączenia obsługiwaliśmy tradycyjnymi składami z lokomotywą i wagonami – wyjaśnia prezes PKP Intercity.
Już chwytasz się za portfel? Niepotrzebnie. Składy od polskiego producenta będą objęte taryfą ekonomiczną, a więc zagwarantują wysoką jakość podróży w bardzo przystępnej cenie. - Zależało nam, aby znalazły się tam rozwiązania najwyższej klasy, odpowiadające europejskim standardom – precyzuje Jacek Leonkiewicz. Bilety będą dostępne w atrakcyjnych cenach – w ramach taryfy ekonomicznej. Pociągi PesaDART będą jeździć do wielu mniejszych miast, gdzie dotychczasowe połączenia obsługiwaliśmy tradycyjnymi składami z lokomotywą i wagonami – wyjaśnia prezes PKP Intercity.
Nowe pociągi będą kursowały na trasach: Jelenia Góra - Wrocław - Łódź - Warszawa - Białystok/ Lublin oraz Białystok/ Lublin – Warszawa - Koluszki - Częstochowa - Katowice - Bielsko Biała.
Nowoczesny design
Projektant pociągów PesaDART Bartosz Piotrowski z bydgoską Pesą - gdzie dowodzi Działem Przemysłowego Projektowania w Departamencie Badań i Rozwoju - jest związany już od dziesięciu lat. - Studiowałem wówczas w Gdańsku. Jeden z moich profesorów, współpracujący z Pesą, zainteresował się moimi pracami i w ten o to sposób trafiłem do Bydgoszczy - opowiada projektant pojazdów PesaDART.
Projektant pociągów PesaDART Bartosz Piotrowski z bydgoską Pesą - gdzie dowodzi Działem Przemysłowego Projektowania w Departamencie Badań i Rozwoju - jest związany już od dziesięciu lat. - Studiowałem wówczas w Gdańsku. Jeden z moich profesorów, współpracujący z Pesą, zainteresował się moimi pracami i w ten o to sposób trafiłem do Bydgoszczy - opowiada projektant pojazdów PesaDART.
O nowych składach mówi z błyskiem w oku. - Chcieliśmy, żeby nasz pociąg kojarzył się z fascynującą wyprawą i odkrywaniem nowych horyzontów. Przestronne wnętrze, wygoda, komfort, a zarazem nowoczesność. Tak, aby skojarzenia o trudach podróży odeszły w niebyt – tłumaczy - Bardzo pomocne okazało się tu doświadczenie PKP Intercity. PesaDART to właściwie nasze wspólne dzieło. Pociąg był stworzony ściśle pod wymagania tego przewoźnika - tłumaczy projektant i zapewnia, że PesaDART to dopiero jaskółka innowacji na polskiej kolei. Zaraz potem zaczyna wyliczać technologie, które można by w najbliższej przyszłości wdrożyć w pociągach nowej generacji: technologię NFC ( ang. komunikacja bliskiego zasięgu) czy ekrany bezdotykowe. Pomysłów nie brakuje. - Projektując konstrukcje pojazdów szynowych trzeba wprowadzić nowe technologie i zachować wyczucie estetyki. To jednak tylko część zadania. Bardzo ważne jest też, aby stale zwiększać bezpieczeństwo – dodaje.
Wysokie standardy bezpieczeństwa
Pesa opracowała specjalną konstrukcję kabiny maszynisty. Składa się ona z absorberów energii, które zapobiegają wspinaniu się pojazdów podczas zderzenia, sprzęgu, zgarniaczy i bloku z aluminium komorowego, który pochłania energię podczas kolizji. Ten ostatni nazywany jest Honeycombem, ponieważ wyglądem przypomina „plaster miodu”. To on stanowi strefę zgniotu przy zderzeniu.
Pesa opracowała specjalną konstrukcję kabiny maszynisty. Składa się ona z absorberów energii, które zapobiegają wspinaniu się pojazdów podczas zderzenia, sprzęgu, zgarniaczy i bloku z aluminium komorowego, który pochłania energię podczas kolizji. Ten ostatni nazywany jest Honeycombem, ponieważ wyglądem przypomina „plaster miodu”. To on stanowi strefę zgniotu przy zderzeniu.
- Kabina maszynisty jest przestronna - tłumaczy Bartosz Piotrowski. - To właśnie ma służyć bezpieczeństwu prowadzącego – precyzuje. Potwierdza to Jacek Kosiński, maszynista z 23-letnim stażem i szef ośrodka szkoleniowego PKP Intercity. – W nowych pociągach poczucie bezpieczeństwa z pewnością wzrasta. I to nie tylko ze względu na strefę zgniotu. Postęp technologiczny ułatwia prowadzenie pociągu. Dzięki temu maszynista może więcej uwagi poświecić samej trasie. Wszystko to przekłada się w efekcie na bezpieczeństwo podróżnych - tłumaczy. - Przejście z pojazdu tradycyjnego na pociąg nowej generacji w przypadku maszynisty wymaga zaledwie kilkunastu godzin szkolenia. Do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja – przyznaje.
Miliardowe inwestycje
Na zakup 20 pociągów PesaDART PKP Intercity wyda ok. 1,3 mld złotych, z czego ponad miliard to koszt samych pojazdów, a 312 mln zł – serwisowanie składów przez najbliższe 15 lat. To jeden z siedmiu projektów przewoźnika, realizowany w ramach rekordowego programu inwestycji na kolei. Opiewa on w sumie na 5,6 mld zł.
Na zakup 20 pociągów PesaDART PKP Intercity wyda ok. 1,3 mld złotych, z czego ponad miliard to koszt samych pojazdów, a 312 mln zł – serwisowanie składów przez najbliższe 15 lat. To jeden z siedmiu projektów przewoźnika, realizowany w ramach rekordowego programu inwestycji na kolei. Opiewa on w sumie na 5,6 mld zł.
Pozytywne zmiany widoczne są również na dworcach. Tylko w tym roku PKP S.A. zamierza wydać na modernizację swoich obiektów ok. 350 mln zł. - Każdego roku oddajemy do dyspozycji pasażerów około 20 wyremontowanych dworców. Odnowione obiekty stają się prawdziwymi wizytówkami miast – mówi Jarosław Bator, członek zarządu PKP S.A. - Wszystkie realizowane przez nas inwestycje łączy jedno: to pasażer i jego komfort ma być w centrum uwagi – dodaje.