fot. SylwiaAptacy/ Pixabay.com

Ania jest pierwsza z polskiego, a Bartek lepiej gra w piłkę. Jest też Kasia z najnowszym modelem komórki i Antek, którego do szkoły swoim drogim samochodem podwozi tata. Czy rywalizacja wśród dzieci jest dobra? Tak! – przekonują psycholodzy – Pod warunkiem, że rodzice i nauczyciele dbają o jej prawidłowy przebieg – dodają.

REKLAMA
Rozwój talentów, umiejętność działania w grupie, a także zdolność akceptowania porażek i wyciąganie z nich wniosków. To zaledwie kilka zalet, które płyną z rywalizacji w dziecięcym środowisku. Jednocześnie, gdy konkurencja przybiera niezdrowe formy, może się ona okazać szkodliwa dla psychiki dziecka. Mimo to zarówno rodzice, jak i nauczyciele twierdzą, że rywalizacja w życiu małego człowieka jest niezbędna: zaznawszy smaku porażki i zwycięstwa, maluchy wyrabiają w sobie umiejętność radzenia z problemami w dorosłym życiu.
Za potrzebą rywalizacji wśród dzieci opowiedziało się aż 94 proc. z dwóch tysięcy brytyjskich rodziców, którzy wzięli udział w sondażu organizacji „Find a Future”. – Wiele szkół w Wielkiej Brytanii ostatnimi laty usunęło wątek „przegranej i wygranej” w dziecięcych konkursach, koncentrując uwagę na samym udziale – komentuje szefowa organizacji Carole Stott – Jest to szkodliwe zarówno dla jednostki, jak i całej grupy. Rywalizacja pobudza bowiem ambicje i pozytywnie wpływa na wydajność wśród dzieci – dodaje.
logo
fot. Brian A Jackson/ Shutterstock.com
Choć zgadzamy się z tym, że rywalizacja jest niezbędna w życiu małego człowieka, nie zawsze wiemy, jak zachować kruchą równowagę. Tak, by to doświadczenie korzystnie wpłynęło na nasze dzieci. Warto więc oddzielić rywalizację pozytywną, gdzie osiągane rezultaty zależą od umiejętności uczestników, od tej negatywnej, gdzie o wygranej decyduje zestaw cech, na które dziecko nie ma wpływu. Przykładem takiej rywalizacji są powszechnie krytykowane konkursy piękności wśród dzieci.
Jednak nawet w ramach zdrowej konkurencji dziecko jak nigdy potrzebuje rodzicielskiej asysty. Doskonałym pomysłem jest więc wspólny udział w konkursie. Takim, jak trwające właśnie Minionkowe zawody. Nagrodą główną jest wyjazd do USA na MEGA-MINION-PARTY do Universal Orlando Resort na Florydzie. Po to, by powalczyć o wyprawę za ocean, wybierzcie wraz z maluchem wasze ulubione zdjęcie z rodzinnej wyprawy, dorzućcie parę bananów i udostępnijcie poprzez Bananator. Wspólna walka o głosy dla Waszego zdjęcia będzie pozytywnym doświadczeniem zarówno dla dorosłych, jak i małych uczestników.
logo
fot. materiały prasowe
Wiele korzyści przyniesie też rywalizacja poprzez sport. Pamiętaj jednak, by dobrać odpowiednią dziedzinę sportu dla malucha. Tutaj znajdziesz wskazówki dotyczące tego, jaki rodzaj aktywności fizycznej należy uprawiać w zależności od wieku na przykładzie sportów zimowych.
Pamiętaj też, by udział dziecka w konkursie był związany z jego zainteresowaniami, a nie twoimi ambicjami. Nie zmuszaj więc ścisłego umysłu do udziału w olimpiadzie z literatury i języka polskiego. Zamiast tego zachęć dziecko do konkursu matematycznego. To dziecko powinno mieć decydujące zdanie w tej sprawie.
logo
fot. NataSnow/Shutterstock.com
Sport i nauka to niejedyne dziedziny, gdzie dziecko uczy się rywalizacji. Nie mniej cenne i przydatne w życiu okazują się także takie talenty jak malowanie obrazów, projektowanie ubrań czy zmysł konstruktorski. Udział w takich konkursach zmotywuje malucha do dalszego rozwoju swoich umiejętności i pozyskania przyjaciół, którzy podzielają jego pasję.
Rola rodzica sprowadza się nie tylko do pomocy w przygotowaniach do konkursu. Niezwykle ważne jest, by dorośli troszczyli się o zdrową reakcję dziecka w przypadku potencjalnej przegranej. Rodzic powinien wytłumaczyć maluchowi, że porażka to nie koniec świata, tylko zachęta do dalszych ćwiczeń i doskonalenia umiejętności. Nie pozostawiaj też bez uwagi dziecka, gdy odniesie sukces. Chodzi nie tylko o pochwały dla małego zwycięzcy, lecz także o zadbanie, by nie odnosiło się z wyższością do tych, co przegrali w rywalizacji.

Artykuł powstał we współpracy ze Škodą.