
Ta reklama od od razu stała się viralem. Budzi odrazę, a internauci prześcigają się w wymyślaniu oryginalnych krytykujących ją komentarzy. Zasięg będzie ogromny, ale czy faktycznie kobiety zaczną dzięki niej dbać o swoje zdrowie intymne?
REKLAMA
W reklamie produktu na problemy intymne kobiet poznajemy trzech mężczyzn, którzy znajdują się w przebieralni dla kobiet. Podglądają je i plotkują, która uległa im w kolejnych miejscach. Są jednoznaczne spojrzenia, miny i… wywołują odruch wymiotny.
Na stronie internetowej Lactovaginalu możemy jeszcze lepiej poznać bohaterów reklamy. Dowiadujemy się, że Janek Grzyb ubóstwia wygrzewać się w saunie, niewinnie będzie przytulał się do kobiety, a później pozostanie z nią na dłużej.
Zenek Świąd czeka na swoje ofiary na basenie, a rozpala go wilgotne kobiece ciało. Zbyszek Upław to już wielbiciel aktywnych kobiet, którego można spotkać m.in. na macie do ćwiczeń. I “jest wyjątkowo obleśnym podrywaczem”.
To nieprawdopodobne, że geniusze reklamy produktu skierowanego wyłącznie do kobiet, obrażają swoje jedyne klientki stosując ewidentnie seksistowską retorykę. Otóż drogie panie, jakbyście nie wiedziały, nie zarażacie się chorobami okolic intymnych: one was zdobywają! A przedstawianie grzybów i wydzielin, jako mało atrakcyjnych mężczyzn też jest seksistowskie... wobec panów.
Oczywiście, można się zasłaniać poczuciem humoru. Ale, żeby jeszcze tutaj było się z czego pośmiać. Chyba tylko z inwencji producentów. Swoją drogą dalibyśmy wszystkie pieniądze, żeby zobaczyć burzę mózgów, która ewoluowała w powyższy spot: "i wtedy o ją przytuli i podpiszemy go jako Janek Grzyb".