Rząd Ewy Kopacz chce, by polskie drogi były bezpieczniejsze
Rząd Ewy Kopacz chce, by polskie drogi były bezpieczniejsze Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

Przed wakacjami rząd Ewy Kopacz zabrał się za polskie drogi. Jeszcze w tej kadencji chronieni immunitetem posłowie mają zacząć odpowiadać i płacić za popełnione wykroczenia drogowe. Samorządy stracą zaś możliwość korzystania z mobilnych fotoradarów. Zapowiedziane zmiany objęły także autostradę A1.

REKLAMA
Wzorem ubiegłorocznych rozwiązań bramki na autostradzie A1 – znajdujące się między Gdańskiem a Toruniem – będą otwierane, jeśli natężenie ruchu osiągnie zbyt wysoki poziom. Takie rozwiązanie ma podnieść bezpieczeństwo na wiodącej nad morze autostradzie, która jest szczególnie intensywnie użytkowana w okresie wakacyjnym.
– Chcemy, żeby ułatwienia, które zostały sprawdzone na A1 w ubiegłym roku, aby były powtórzone. W razie oceny, że natężenie ruchu na będzie duże lub wystąpi korek, to bramki będą podnoszone – powiedziała Kopacz podczas środowej konferencji prasowej.
Bramki będą mogły być podnoszone w piątki (od 16:00 do 22:30) oraz w soboty i niedziele (od 07:00 do 22:30). Z nieoficjalnych ustaleń radia RMF FM wynika, że w związku z podnoszeniem bramek rząd będzie wpłacał co tydzień do Krajowego Funduszu Drogowego od 1,5 do 2,5 mln złotych.
W zeszłym roku bramki były otwierane w sierpniowe weekendy. Rząd Donalda Tuska walczył w ten sposób z korkami.
Zmiany dosięgną też posłów, którzy – jak powiedziała Kopacz – nie będą mogli unikać płacenia kar za popełnione wykroczenia drogowe. – Jeszcze w tej kadencji posłowie, którzy są chronieni immunitetem, będą odpowiadać za wykroczenia drogowe – zaznaczyła premier.
Rząd chce również odebrać samorządom prawo do użytkowania mobilnych fotoradarów.