Ks. Dariusz Oko przekonywał, że rząd działa pod dyktat ateistów.
Ks. Dariusz Oko przekonywał, że rząd działa pod dyktat ateistów. Fot. Zrzut ekranu z TVN24

Przyjęcie ustawy regulującej in vitro wywołało głośny protest przedstawicieli Kościoła. Ks. Dariusz Oko przekonywał, że ustawa nie bierze pod uwagę nauczania biskupów i tego, co mówiła opozycja. – Ale biskupi w ogóle nie chcą in vitro, jak z nimi dyskutować? – mówił.

REKLAMA
Przyjęta w czwartek przez Sejmu ustawa o in vitro wywołuje głośne protesty katolików. – Ta ustawa pozwala na klonowanie zarodków – mówił w "Kropce nad i" ks. Dariusz Oko. Pokazał tym samym, że nie zna ustawy, którą krytykuje. – Przez tę ustawę tysiące zarodków trafią do kanalizacji – dodawał. Monika Olejnik przypomniała, że ustawa zakazuje niszczenia zarodków.
Zdaniem duchownego posłowie, którzy poparli ustawę nie powinni przyjmować komunii świętej. – Powinni się nawrócić, powinni chodzić do kościoła. To coś strasznego – mówił ks. Oko. – Rząd realizuje program radykalnych ateistów – dodawał gość TVN24.
Andrzej Rozenek mówił, że nawet najbardziej zagorzali ateiści nie szkodzą Kościołowi tak, jak ks. Oko. Przekonywał, że prawo nie powinno być ograniczane przez jakiś światopogląd, ale możliwie szerokie. Zdaniem polityka ustawa to dobra decyzja, ale znacznie spóźniona.
Posłów koalicji, którzy głosowali "za" skrytykowała też Krystyna Pawłowicz.