Zbigniew Stonoga zaczyna wyciągać "haki' na dziennikarzy
Zbigniew Stonoga zaczyna wyciągać "haki' na dziennikarzy Fot. YouTube/ZbigniewStonoga

Zbigniew Stonoga nie zraża się groźbą więzienia i właśnie wziął się za “rozliczanie” znienawidzonych przez niego dziennikarzy. Robi to jednak w dość marnym wstydu. Właśnie podał plotkę, że dziennikarz TVN Jarosław Kuźniar jako nastolatek miał romans z nauczycielką.

REKLAMA
Stonoga wojuje nie tylko z "systemem", ale i z pracownikami mediów, którzy przy różnych okazjach mu się narazili. W gronie znienawidzonych są m.in. bracia Karnowscy, Dorota Kania, Michał Rachoń i Wojciech Sumliński. Jest tam także Jarosław Kuźniar z TVN, który już raz padł ofiarą nagonki kontrowersyjnego biznesmena – jego zwolennicy doprowadzili do tego, że dziennikarzowi usunięto profil na Facebooku. Poza tym Stonoga dał "zlecenie" na Kuźniara – poinformował warszawskich paparazzi, że dobrze zapłaci za jakiekolwiek informacje o dziennikarzu.
Teraz najwyraźniej są tego efekty. "Zadzwonił dziś do mnie Pański przyjaciel ze szkolnej ławki był bardzo poruszony tym jak Pan uprawia swoje dziennikarstwo opowiedział mi wszystko od A do Z jakiego skandalu w Dzierżoniowie był Pan autorem wraz ze swoją nauczycielką języka angielskiego" – pisze do Kuźniara Stonoga.
Jak twierdzi w facebookowym spisie, nastoletni Kuźniar miał romans z nauczycielką, a potem z nią nawet zamieszkał. "Oczywiście rozstała się natychmiast z mężem policjantem, który o ironio ratował Was z wypadku samochodowego, który mieliście zielonym Renault Clio zakupionym wcześniej w ząbkowickim salonie" – twierdzi.
Nie bardzo wiadomo, jakie znaczenie miałaby mieć taka informacja, nawet jeśli założyć, że jest prawdziwa. Stonoga się tym jednak nie przejmuje. "Ja Pana nie atakuję lecz apeluję niech się Pan zmieni bo krzywdzi Pan ludzi i niech mi Pan będzie dozgonnie wdzięczny, że nie piszę o tamtych wydarzeniach w formie stosowanej prze Michnika, Kanię czy TVN" – dodaje.
Kuźniar nie odniósł się do zarzutów biznesmena.