W wielu szkołach zrezygnowano z wręczania kwiatów na koniec roku, by zbierać pieniądze na pomoc dla Nepalu
W wielu szkołach zrezygnowano z wręczania kwiatów na koniec roku, by zbierać pieniądze na pomoc dla Nepalu Fot. Daniel Adamski / AG

Kilkadziesiąt szkół w całej Polsce wzięło udział w akcji pod hasłem #ZamiastKwiatka. Dzięki temu, że nauczyciele nie dostali na koniec roku wręczanych tradycyjnie kwiatów, udało się zaoszczędzić co najmniej 26 tys. złotych. Pieniądze zostaną przeznaczone na pomoc dla dzieci z Nepalu.

REKLAMA
Pomysłową akcję wymyślił Krzysztof Ponikowski, nauczyciel ze Szczecina. W liście do Polskiej Akcji Humanitarnej napisał, że od dłuższego czasu zastanawia go, jaki jest sens wręczania nauczycielom kwiatów, które i tak na drugi dzień trzeba wyrzucić.
“Według mnie można by ten zwyczaj przekuć w akcje, które pomogą poszkodowanym osobom, środowiskom, a pieniądze wydane na owe bukiety zamienić na wsparcie finansowe dla potrzebujących” – stwierdził.
Tak też się stało. Inicjatywa Ponikowskiego spodobała się uczniom i nauczycielom w wielu szkołach. Do facebookowego wydarzenia #ZamiastKwiatka dołączyło ponad 3,6 tys. osób. I akcja ma wymierne efekty. Szkoły do tej pory przekazały PAH łącznie 26 tys. zł, a ta kwota może jeszcze wzrosnąć.
Sukcesu akcji nie mącą komentarze tych nauczycieli, którym nie spodobała się koncepcja rezygnacji z kwiatów. Niektórzy pisali na Facebooku, że “pomoc charytatywna z założenia jest dobrowolna i nie dzieje się kosztem innych, a ktoś usiłuje, by dzieci były wytykane palcami, bo idą z podziękowaniami z kwiatkiem”.
Sprzeciw zgłosili też… właściciele kwiaciarni. Jak napisał jeden z nich, przez takie akcje “za rok, dwa, będzie trzeba organizować akcję dla głodnych dzieci kwiaciarzy i florystów”.
Źródło: Wyborcza.pl