
Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak wypowiedział się na temat niskiej pozycji Platformy Obywatelskiej w sondażach, zagrożeniu wojną z Rosją i Beacie Szydło, jako przyszłej premier.
REKLAMA
Siemoniak twierdzi, że podobnie jak Donald Tusk, nie martwi się o przyszłość PO. –Tusk zna tę partię, jak mało kto, widzi jej potencjał, a ostatnie sondaże pokazują lepszą tendencję. Następuje wzrost i tak już będzie do wyborów - mówi "Faktowi"
Przyznaje również, że zagrożenie ze strony Rosji nasila się i jest trwałe, dlatego trzeba zadbać o mocną i trwałą obecność NATO na wschodzie Europy. Jednocześnie nie powinniśmy obawiać się tego, że Rosja użyje broni nuklearnej, bo, jak mówi Siemoniak – cena jej użycia i możliwe straty byłyby po obu stronach tak wysokie, że żadna ze stron nie odważyła się jej użyć. Ale, źle by było, gdyby po latach rozpoczął się nowy wyścig jądrowy.
Zapewnia, że fakt, iż w posiadaniu broni nuklearnej i rakiet międzykontynentalnych są trzy państwa, które są NATO-wskimi sojusznikami Polski, powinien zapewnić nam poczucie bezpieczeństwa.
Według ministra obrony narodowej, Beata Szydło nie powinna być premierem Polski, jeśli jesienne wybory wygra PiS. – To jakaś dziwna, niezdrowa sytuacja. W każdym demokratycznym kraju to lider partii zostaje premierem. Podobny trik zastosowano z Kazimierzem Marcinkiewiczem i źle się to skończyło. Premier ma w Polsce tak wielką władzę, że z natury będzie zgrzytało, jeśli ktoś będzie siedział za jego plecami – wyjaśnił Tomasz Siemoniak.
źródło: Fakt
