W internecie trwa zbiórka pieniędzy dla Grecji
W internecie trwa zbiórka pieniędzy dla Grecji Fot. Ververidis Vasilis / Shutterstock.com

Niekończące się negocjacje w sprawie greckiego zadłużenia i dalszej pomocy dla tego kraju doprowadziły do powstania niecodziennej inicjatywy. Sfrustrowany bezowocnymi rozmowami Brytyjczyk rozpoczął w internecie... zbiórkę pieniędzy dla Grecji. Cel jest bardzo ambitny – 1,6 mld euro.

REKLAMA
Tyle wynosi kwota, którą Grecja powinna oddać do końca czerwca Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu. Dla większości ludzi 1,6 mld euro to suma astronomiczna, niemniej pomysłodawca zbiórki – 29-letni pracownik londyńskiego sklepu z butami – przekonuje, że wspólnymi siłami można uzbierać tyle pieniędzy.
W Unii Europejskiej mieszka bowiem około 506 mln osób (wliczając 11 mln Greków). Jeśli każdy z mieszkańców wpłaciłby nieco ponad 3 euro, problem spłaty zostałby rozwiązany. Po odliczeniu dzieci, które przeważnie nie zarabiają, wysokość takiej składki nieco by wzrosła, niemniej inicjator przedsięwzięcia wierzy, iż wyznaczony przez niego cel jest możliwy do osiągnięcia.
Zbiórka prowadzona jest na stronie serwisu Indiegogo. W ciągu jednego dnia na rzecz Grecji przekazano w sumie ponad 30 tys. euro. Datki można będzie wpłacać przez najbliższych siedem dni. Jeśli w wyznaczonym czasie nie uda się uzbierać 1,6 mld euro, wpłacone pieniądze zostaną zwrócone uczestnikom zbiórki.
Jeżeli cel zostanie osiągnięty, darczyńcy otrzymają rozmaite upominki. Każdy, kto wpłacił 3 euro, dostanie np. pocztówkę z wizerunkiem premiera Aleksisa Tsiprasa. Ci, którzy przekazali 10 euro, będą mogli liczyć na małą butelkę greckiej wódki ouzo.
Pomysłodawca akcji zapewnia, że nie jest związany z grecką polityką i nie kontaktował się z jakimkolwiek europejskim przywódcą. – Ale usłyszałem od dziennikarza plotkę, że pan Tsipras chciał się ze mną skontaktować – napisał autor zbiórki.