
Podczas twitterowej wymiany zdań Ryszard Petru oświadczył, że trzykrotnie odrzucił ofertę ministra finansów Jacka Rostowskiego, który zapraszał go do rządu. Z ustaleń Agnieszki Burzyńskiej wynika, że lider NowoczesnejPL nie wspomniał o dość istotnym szczególe.
REKLAMA
–Petru chciał być ministrem czegokolwiek w rządzie Platformy Obywatelskiej. Jeśli dziś przekonuje, że trzy razy odmawiał Rostowskiemu, to znaczy tylko tyle, że nie chciał zostać wiceministrem finansów – powiedział Burzyńskiej anonimowy współpracownik Donalda Tuska.
Mniej przyjemna dla Petru wersja zdarzeń została przedstawiona na stronie portalu Kulisy24, którym kieruje redaktor naczelny Sylwester Latkowski. Z dalszej części relacji wynika, że ekonomista chciał się dostać do rządu PO-PSL, gdy kierował nim Donald Tusk, gdy stery przejmowała Ewa Kopacz, a nawet gdy dokonywano ostatniej rekonstrukcji gabinetu.
Co ciekawe, Petru miał być zainteresowany nie tylko Ministerstwem Finansów, ale i resortem administracji.
O kierowanych pod adresem Rostowskiego odmowach Petru napisał, odpowiadając na wpis Pawła Grasia.
źródło: Kulisy24
