"Razem pokonamy każdą przeszkodę". Matki i córki z całej Polski opowiadają o niezwyciężonej sile pokoleń

fot. Olga Kasprzyk
Mamy dadzą radę ze wszystkim. Ugotować coś z niczego. Przelecieć się paralotnią. Wyjść cało ze strzelaniny w Boliwii. Finalistki projektu „Energia od Pokoleń powered by Pharmaton Geriavit” - sześć par matek i córek – opowiadają o swoich wzajemnych relacjach. W ich historiach znajdziemy wiele ciepła, wzajemnej troski i podziwu, ale też chwile niezgody. Dowiemy się, że nie tylko matki są oparciem dla swoich córek. Lecz także młodsze zarażają swoim apetytem na życie osoby dojrzałe.


Pani Maria ma 62 lata, długie włosy, ognisty temperament i tatuaże na rękach. Na prawej – imiona wnuków. Na lewej – imię męża, z którym niedawno świętowali 40. rocznicę ślubu. - Gdy moja córka zobaczyła moje tatuaże, napisała w Facebooku: „Mama się wydziarała” - śmieje się Pani Maria.

W jej garderobie nie uświadczysz czerni. Jest dla nudziarzy. Zdarza jej się spakować walizki i wyfrunąć w świat. Z krańca ziemi wysyła do rodziny sms: „Cześć. Jestem w Kambodży, Peru, Kolumbii. Proszę do mnie nie dzwonić”. - Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Po prostu wiemy, że nasza mama tak ma – mówi jej córka Kasia. Gdy autobus, w którym jedzie Pani Maria, trafia pod obstrzał w Boliwii, ze spokojem kładzie się na ziemię. - Żaden terrorysta by jej nie wziął za zakładnika. A jeśli już, to by ją odesłał z powrotem po dwóch tygodniach: uczyłaby go, jak ma jej broń do skroni przykładać – żartuje rodzina Pani Marii.
Jest ogniem i zarazem wodą. Robiąc setki zwariowanych rzeczy zawsze znajduje czas na rodzinę. - Każdego dnia gotuje trzy różne obiady, bo każdy je co innego – opowiada córka Kasia. - Byłam niesfornym dzieckiem, ale rodzice starali się nie wywierać na mnie presji – dodaje. Genetyka wzięła swoje. - Mówię jak mama, chodzę jak mama. Zaczynam myśleć jak mama – mówi Kasia.

Nie obchodzi się bez konfliktów. Dominująca matka i zdominowana córka – to historia nie o nich. Obydwie są silnymi osobowościami. Po kłótni potrafią nie odzywać się miesiącami. - Aż nagle któraś z nas dzwoni jak gdyby nigdy nic – śmieje się Pani Maria.


- Boję się, co będzie jak umrze – mówi Kasia. Są takie momenty w życiu, że krzyczymy „mamo ratuj”. - Możesz pozjadać wszystkie rozumy świata, przeczytać mnóstwo książek i ukończyć studia na Oksfordzie, ale jak urodzi ci się dziecko, nie masz kompletnie pojęcia, co robić z tym małym człowiekiem. Tylko mama potrafi nauczyć i pokazać – opowiada Kasia.
Wiele swoim rodzicom zawdzięcza także inna uczestniczka projektu „Energia od Pokoleń”, 46-letnia Hanna Kulikowska. Od mamy odziedziczyła pasję... do leczenie zębów. - Pod koniec 9-tego miesiąca byłam bliżej jej pacjentów, niż ona sama, a dźwięk turbiny był najczęstszym dźwiękiem mojego życia płodowego – mówi Hanna. Jej dzieciństwo było pełne zapachów rodem z gabinetu dentystycznego. Uważa je za prawdziwe aromaty. Kojarzą się z radosnymi chwilami, gdy mama Halina wracała do domu. Dziś razem z mamą prowadzą własny gabinet stomatologiczny w Obornikach pod Poznaniem.

Dostajemy od mamy w spadku nie tylko marzenia, pasje, styl, lecz także nastawienie do życia. - Mówi mi od zawsze: „ Dziecko, nie stresuj się”. Większość problemów same się rozwiążą. I mama ma rację – mówi Marta Saldat z Torunia. Obydwie mają kruczoczarne kręcone włosy i piękny uśmiech. Łączy je też miłość do butów. - Są straszne. Polują na ludzi zza tej swojej witryny. Ściągają ich do sklepu. Nie zdążysz się zorientować, a już sięgasz po portfel, by kupić kolejną parę. Nie da się inaczej – śmieje się Marta. Z mamą Mariką robi niemal wszystko: od zakupów, przez wspólne przejażdżki konne czy lot paralotnią. - Mama nauczyła mnie przydatnej sztuki improwizacji w kuchni – mówi Marta. - A ja ją - ekspresowego wybierania ubrań na 5 minut przed wyjściem i przyrządzenia trójwarstwowej latte domowej roboty – dodaje.
Córki także są inspiracją dla matek. - Uczy mnie, jak zrobić makijaż. Podpowiada, co jest modne, a co nie – opowiada Pani Grażyna z Sopotu. Córkę Martę i jej starszą siostrę wychowuje samotnie od ponad 14 lat. - Dziewczynki od zawsze są dla mnie mocnym oparciem – przyznaje. Podobne doświadczenie ma Katarzyna Sowul z Warszawy, która samotnie wychowywała córkę Dominikę. Bywało różnie: absorbująca praca w kancelarii prawnej, rozczarowania w relacjach z mężczyznami. Razem z córką jednak pokonywały każdą poprzeczkę. Dzięki Dominice nie stoi w miejscu. - Ciągle staram się rozwijać, dogonić trendy i umacniać swoje pozycje zawodowe. Podjęłam nowe wyzwanie: kolejny fakultet na Uniwersytecie Warszawskim – magisterka z prawa finansowego – opowiada Katarzyna.

Dlaczego zdecydowały się na udział w konkursie „Energia od Pokoleń”? - Jest to okazja, by więcej czasu spędzić razem – przyznają Katarzyna Morawska i jej mama Elżbieta Żmich. Kobiety razem prowadzą portal randkowy Epolishwife.pl. W natłoku codziennych obowiązków brakuje im czasu na wspólne chwile. - Finalistki konkursu dostały też nagrodę w postaci sesji zdjęciowej autorstwa Tomasza Kordka. Będzie to wspaniała pamiątka na całe życie – mówi Katarzyna Sowul. - Nie ukrywam, że marzyłyśmy z mamą o spotkaniu z Ewą Foley. Wybierałyśmy się do niej od dawna, musiałyśmy zrezygnować ze względu na zdrowie mamy. Ucieszyłyśmy się, gdy okazało się, że finalistki konkursu „Energia od Pokoleń” odbędą warsztaty z Panią Ewą – przyznaje Hanna Kulikowska.
Rozmowa o tym, co dał kobietom udział w projekcie, nie odbywa się bez łez wzruszenia. - Zrozumiałam, że muszę złagodnieć, być bardziej tolerancyjną i wybaczać – opowiada Pani Grażyna. - Poczułam, jak bardzo ważna jestem w życiu córki – mówi Pani Maria. - Na co dzień rzadko zdobywamy się na powiedzenie tych prostych słów: „Mamo, kocham Cię”.

Celem projektu „Energia od Pokoleń powered by Pharmaton Geriavit” było poszukiwanie energetycznych zespołów matki i córki. Wśród setek zgłoszeń konkursowych do finału dostało się sześć par matek i córek z całej Polski. Akcja jest kontynuacją zeszłorocznego projektu „Energetyczni 50 +” z udziałem fotografki Lidii Popiel. W ten sposób marka Pharmaton Geriavit chce podkreślić, że dzięki wsparciu młodszych życie osób po pięćdziesiątce nabiera prawdziwego rozpędu, a dorosłe córki stają się energetycznym oparciem dla swoich matek.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

JEST WEEKEND!

POPKULTURA 0 0Wielka niespodzianka w ostatnim sezonie "Wikingów". Pojawi się w nim mocny, polski akcent
dad:HERO 0 0Znamy świąteczne premiery Netflixa. Da się przeżyć święta bez „Kevina samego w domu” – oto 5 opcji
Diverse 0 0Na pewno masz w szafie ubrania z ich logo. Teraz będą w nich jeździć uczestnicy Rajdu Dakar
0 0Polacy nie potrafią wycenić ani własnej, ani cudzej pracy. Wyżej od człowieka cenimy maszynę
POLECAMY 0 0Uczeń jak mistrz. Oto poseł, który zastąpił Piotrowicza i kroczy jego ścieżką
0 0Takiej inwestycji Zakopane nie widziało. Ksiądz buduje "galerię handlową" przy kościele i Krupówkach
Volvo 0 0Ten samochód to fenomen. Wielu próbowało zrobić podobny, udało się tylko jednej marce
Cinergia 0 0Reżyser “Pokoju” i aktor z “Matriksa” przyjadą do Łodzi. Rusza festiwal Cinergia
dad:HERO 0 0Pierwsze 5 lat jest najważniejsze dla relacji ojca z synem. Przekonałem się o tym na własnej skórze
0 0"Zachwycisz się". Igor Herbut nagrał poruszającą piosenkę dla synka. Zdradził też jego imię
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Michalkiewicz ujawnił dane ofiary księdza. Pytamy, czy mu nie wstyd
0 0Prestiżowa nagroda dla Sekielskiego. Ale widać, że odniósł też inny sukces